8 godzin i 42 minuty - tyle czasu na korcie spędził Carlos Alcaraz w drodze do ćwierćfinału Australian Open. To najmniej z grona wszystkich zawodników, znajdujących się na tym etapie, mimo że Hiszpan stracił jednego seta w starciu z Lorenzo Sonego. Na sucho do najlepszej ósemki awansował Jannik Sinner, lecz Włoch na korcie spędził minutę dłużej od swojego rywala.
W czwartej rundzie wicelider rankingu w niecałe dwie godziny uporał się z Miomirem Kecmanoviciem (60. ATP). Pokonał Serba 6:4, 6:4, 6:0, nie musząc bronić ani jednego break pointa. Po ostatniej piłce Carlos Alcaraz dołączył na korcie do Jima Courier, aby przeprowadzić tradycyjny wywiad. Hiszpan został zapytany, czy śledzi turniej i ogląda mecze w wolnym czasie. - Cóż, jestem wielkim fanem tenisa. Lubię oglądać każdy mecz, jeśli tylko mogę. Uwielbiam oglądać grę Daniiła Miedwiediewa, Novaka, Sinnera - przyznał ubiegłoroczny triumfator Wimbledonu. - Lubię oglądać tych chłopaków, ponieważ za każdym razem, gdy wchodzą na kort, dają z siebie wszystko na najwyższym poziomie. Lubię oglądać tenis na wysokim poziomie, a to najlepsi gracze na świecie - podsumował.
Hiszpan od razu otrzymał również pytania o kobiece zmagania, co już wtedy wprawiło go w zakłopotanie. - No cóż, też oglądam WTA. Kiedy włączam telewizor, czy jest to WTA, ATP, czy cokolwiek innego, oczywiście lubię to oglądać - przyznał. Od czasu tego pytania Alcaraz spotkał się z krytyką w mediach społecznościowych za to, że podczas wywiadu nie wymienił kilku gwiazd kobiecych. Jednak 21-latek wyjaśnił, że po prostu się wstydził.
- Byłem zbyt nieśmiały, żeby to powiedzieć, ale moją ulubioną zawodniczką jest Emma Raducanu - powiedział Hiszpan już na konferencji prasowej. - Oglądałem jej mecz pierwszej rundy i bardzo dobrze jest widzieć ją z powrotem. Bałem się reakcji opinii publicznej. Jestem nieśmiały w stosunku do dziewcząt - zakończył z uśmiechem wicelider rankingu.
Carlos Alcaraz w ćwierćfinale Australian Open zmierzy się z Alexandarem Zverevem. To spotkanie w środę na Rod Laver Arena około godz. 11:00 polskiego czasu.