Może i Novak Djoković (1. ATP) nie prezentuje najlepszej dyspozycji podczas Australian Open, tak dalej jest to poziom gry przewyższający innych zawodników. Serb miał problemy w meczach pierwszej czy drugiej rundy, ale już w kolejnych dwóch spotkaniach wygrywał bez straty seta i tak doszło do jego spotkania z Taylorem Fritzem (12. ATP) w ćwierćfinale Australian Open.
Dla Fritza awans do ćwierćfinału był już najlepszym wynikiem w karierze, patrząc na jego występy w Australian Open. W pierwszych dwóch setach pokazał, że może będzie w stanie walczyć o jeszcze lepszy wynik. Pierwszy gem meczu? 24 rozegrane punkty, trzy break pointy i ostatecznie obrona serwisu przez amerykańskiego tenisistę. Od tamtego momentu obronił jeszcze pięć szans na przełamanie ze strony Djokovicia, a sam nie wykorzystał dwóch break pointów na wagę seta przy prowadzeniu 6:5. Tym samym obaj panowie dotarli do tie-breaka, ale w tym Serb pokazał mistrzowską klasę, błyskawicznie prowadził 6-1 i po chwili wygrał partię 7:6(7-3).
Początek drugiej partii to dwa break pointy dla Fritza. Amerykanin wykorzystał drugiego z nich. Później sam bronił siedmiu i każdego z pozytywnym dla siebie skutkiem, co pozwoliło mu wygrać seta 6:4. Po dwóch setach był więc remis, a Novak Djoković nie wykorzystał ani jednej z piętnastu szans na przełamanie serwisu rywala!
Od trzeciego seta jednak Serb podniósł poziom gry przy swoim podaniu, a Fritzowi jakby zaczynało brakować sił. Efekt? Zaledwie trzy punkty stracone przy własnym serwisie, wykorzystanie dwóch break pointów i wygranie seta 6:2 w zaledwie 39 minut. Od tego momentu wydawało się, że kwestią czasu jest zakończenie tego spotkania wygraną Djokovicia. Fritz miał coraz większe problemy przy swoim serwisie, co poskutkowało kolejnym przełamaniem i prowadzeniem jego rywala 4:2. Co prawda, wtedy niespodziewanie Djoković został przełamany, ale po chwili znowu wygrał gema. Było 5:3 i Serb serwował na zakończenie meczu.
I tak też się stało. Novak Djoković wygrał z Taylorem Fritzem 7:6(7-3), 4:6, 6:2, 6:3 i awansował do półfinału Australian Open. To jego 33. zwycięstwo z rzędu w Melbourne. W półfinale zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Jannik Sinner (4. ATP) - Andriej Rublow (5. ATP).