"Wyszła z grobu". Były trener Świątek reaguje po Australian Open

Iga Świątek zakończyła rywalizację w wielkoszlemowym Australian Open na trzeciej rundzie, gdzie przegrała 6:3, 3:6, 4:6 z Czeszką Lindą Noskovą. Tym samym Polka nie poprawi wyniku z 2023 roku, gdzie odpadła dopiero w czwartej rundzie. Co mogło doprowadzić do porażki Igi z Czeszką? Na to pytanie starał się odpowiedzieć Artur Szostaczko, pierwszy trener Świątek w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej".
TENNIS-AUSOPEN/
EDGAR SU / REUTERS / REUTERS

Iga Świątek (1. WTA) odpadła w trzeciej rundzie Australian Open po porażce 6:3, 3:6, 4:6 z Czeszką Lindą Noskovą (50. WTA). A więc najlepszym wynikiem Polki w tym turnieju pozostaje półfinał z 2022 roku, gdzie lepsza okazała się Amerykanka Danielle Collins. - Na pewno nie był to dla mnie łatwy turniej, jest szybka nawierzchnia. Ale może tak jak rok temu się zresetowałam, wróciłam do ciężkiej pracy i kolejne turnieje zagrałam dobrze, tak nie ma co się załamywać - mówiła Świątek w rozmowie z Eurosportem. A jak ten wynik diagnozuje jeden z poprzednich trenerów Igi?

Zobacz wideo Hubert Hurkacz zbliża się do perfekcji. "Czołowa trójka na świecie"

Były trener Świątek reaguje na wynik Polki. "Ona wyszła z grobu"

Artur Szostaczko, były trener Świątek rozmawiał z "Gazetą Wrocławską" po odpadnięciu Igi z Australian Open. Co mogło zawieźć w tym turnieju zdaniem byłego szkoleniowca Polki? - Przyczyną tego, że Iga odpadła już w trzeciej rundzie jest albo źle przepracowany okres przygotowawczy, albo źle dobrany harmonogram meczów bezpośrednio przed Australian Open. Nie można jednak na niej wieszać psów za porażkę z Noskową, bo Czeszka zagrała po prostu wybitnie. U naszej tenisistki najbardziej szwankował forhend, co było widoczne zwłaszcza w końcówce spotkania - powiedział.

- Zawiódł także serwis, choć trener Tomasz Wiktorowski zapewnia, że w ostatnim czasie wiele w tym względzie zmienili. W sytuacjach krytycznych było widać, że on jednak nie funkcjonuje. Zatem jeszcze raz powtórzę, Iga źle serwuje. Przepraszam, że to powiem, ale głupio podaje i to koniecznie trzeba naprawić. Właśnie dlatego wprowadza się w tarapaty - dodaje Szostaczko. W dalszej części rozmowy postanowił jeszcze wrócić do meczu z Danielle Collins z drugiej rundy Australian Open.

- W postawie Igi brakowało w Australii bazy, dzięki której dominuje nad innymi zawodniczkami, czyli dobrej gry z głębi kortu i przewagi fizycznej. Mam nadzieję, że wyciągnie wnioski szybciej niż później. Pamiętajmy, że dwa dni wcześniej w drugiej rundzie w pojedynku z Collins ona wręcz wyszła z grobu. Po tamtym meczu powiedziała, że już była spakowana na lotnisko, czuła się bezradna - podsumowuje szkoleniowiec, który jest pewny, że Świątek wyciągnie wnioski z tego turnieju.

Więcej o: