Pogromczyni Świątek zaskoczyła. Powiedziała, co naprawdę myśli o meczu z Polką

- Zwycięstwo nad Igą prawdopodobnie jest na drugim miejscu - zaskakuje Czeszka Linda Noskova (WTA 50), która w Australian Open wyeliminowała w III rundzie Igę Świątek i zaliczyła życiowy sukces, awansując do ćwierćfinału. 19-latka zmierzy się w nim z Ukrainką Dajaną Jastremską (WTA 93).
TENNIS-AUSOPEN/
ISSEI KATO / REUTERS / REUTERS

To była najsmutniejsza dla Polski sensacja na tegorocznym Australian Open. Iga Świątek wydawała się być przed rywalizacją w Melbourne w bardzo wysokiej dyspozycji, ale w pierwszym wielkoszlemowym turnieju sezonu 2024 dotarła tylko do III rundy, gdzie przegrała z 19-letnią Czeszką Lindą Noskovą 6:3, 3:6, 4:6.

Zobacz wideo "Rankingowa jedynka ciążyła Idze Świątek". Adam Romer wyjaśnia, z czym mierzyła się polska tenisistka

Noskova przed tym turniejem była sklasyfikowana dopiero na 50. miejscu w rankingu WTA, a mimo to na korcie okazała się lepsza od najlepszej tenisistki świata. Reprezentantka Czech w Melbourne odniosła swój największy sukces, gdyż już jest w ćwierćfinale, po tym jak po ledwie trzech gemach meczu IV rundy skreczowała Ukrainka Elina Switolina (WTA 23).

Pogromczyni Świątek zaskoczyła. "Zwycięstwo z Igą jest na drugim miejscu"

- W meczu z Igą spisałam się znakomicie - nie ukrywała Noskova w rozmowie rodzimym z portalem idnes.cz. - Mecz z Igą był naprawdę ważny, musiałem się przygotować na to, że to jeszcze nie koniec i chcę wygrywać kolejne mecze. Po eliminacji Igi trochę trudniej było zasnąć, do hotelu dotarliśmy dopiero około wpół do drugiej. Ale nie było żadnej różnicy w przygotowaniu - dodawała.

Jak się okazuje, wyeliminowanie Świątek nie jest jednak najważniejszym zwycięstwem Noskovej w karierze. Sama Czeszka przyznała, że ze względów sentymentalnych wyżej ceni sobie deblowy triumf nad siostrami Williams na US Open 2022.

- Singiel i debel to dwa różne sporty. Ale mimo to muszę przyznać, że gra deblowa z legendami Venus i Sereną na US Open to niezapomniane przeżycie. Zatem zwycięstwo nad Igą prawdopodobnie nadal jest na drugim miejscu. Jako dziecko lubiłam Serenę i do dziś ją podziwiam. Podoba mi się jej styl gry, ale także osobowość. Zdecydowanie jest na szczycie mojej listy - stwierdziła 19-latka.

W ćwierćfinale Australian Open Noskova będzie faworytką, gdyż zmierzy się z rewelacyjną kwalifikantką, Ukrainką Dajaną Jastremską (WTA 93). Ten mecz odbędzie się w środę.

- Jestem od niej wyżej w rankingu, ale to nie znaczy automatycznie, że będzie mi łatwo. Jastremska gra tu znakomicie, pomyślnie przeszła kwalifikacje, po czym rozegrała jeszcze kilka supermeczów. Jak dotąd nigdy przeciwko sobie nie graliśmy, widziałam niektóre jej mecze i wymiany, ale oczywiście nadal będę się do niej przygotowywać - zakończyła Linda Noskova.

Więcej o: