Przykre pożegnanie Polki z Australian Open. "Niestety". Wylała swój żal

Katarzyna Kawa dobrze sobie radziła w turnieju deblowym tegorocznego Australian Open, gdzie razem z Martą Kostiuk miała spore szanse na awans do trzeciej rundy. Dlatego zadziwiająca była informacja, że polsko-ukraiński duet... poddał mecz z Elixane Lechemią i Tamarą Korpatsch. Po dwóch dniach milczenia Kawa zdecydowała się zabrać głos. Widać u niej ogromny żal dotyczący okoliczności tej sprawy.
Katarzyna Kawa i Marta Kostiuk
Screenshot Australian Open

Katarzyna Kawa w turnieju singlowym odpadła już na etapie kwalifikacji, ale w deblu wszystko układało się po jej myśli. Wraz z Martą Kostiuk zagrały naprawdę dobre spotkanie w pierwszej rundzie, gdzie straciły tylko dwa gemy. W dodatku z ich drabinki wycofały się Coco Gauff i Jessica Pegula.

Zobacz wideo Polskie skoki mają nowego lidera? Szok i niedowierzanie

Katarzyna Kawa i Marta Kostiuk poddały w Autralian Open. Polka zabrała głos

W drugiej rundzie Polka z Ukrainką miały zagrać mecz z Elixane Lechemią i Tamarą Korpatsch. Do tego spotkania nigdy jednak nie doszło. Nie podano oficjalnego powodu, ale najprawdopodobniej przyczyną wycofania się duetu z turnieju była bardzo dobra postawa Marty Kostiuk w singlu. Ukrainka w tym samym czasie awansowała do czwartej rundy i najprawdopodobniej wolała się skupić na grze pojedynczej. To się jej opłaciło - awansowała do ćwierćfinału i w nocy 23 stycznia zagra z Coco Gauff.

Powodem rezygnacji z meczu deblowego na pewno nie była kontuzja Polki. Katarzyna Kawa, która w końcu zdecydowała się zabrać głos, przekazała, że jest w pełni zdrowa.

"Pożegnanie z Australią. Przykro było zakończyć ten turniej bez możliwości wyjścia na mecz. Niestety na pewne rzeczy nie mam wpływu. W pełnym zdrowiu i gotowości wyruszam dalej w tour. Żegnaj Australio. To smutne uczucie, ale wiem, że zrobiłam wszystko, co się dało. Harówka trwa" - napisała tenisistka w mediach społecznościowych.

Meczu drugiej rundy o tyle szkoda, że gdyby Kawa i Kostiuk wygrały, to w kolejnej zmierzyłyby się z bardzo renomowanymi rywalkami - Caroline Garcią i Kristiną Mladenovic - obie w przeszłości wygrywały deblowe turnieje wielkoszlemowe.

Marta Kostiuk nie odniosła się w mediach społecznościowych do walkowera w turnieju deblowym. Jej wpisy poświęcone są głównie radości z powodu awansów do kolejnych rund turnieju singlowego.

Więcej o: