Jastremska usłyszała pytanie i się zaczęło. "Odpowiedź nie przypadnie ci do gustu"

Dajana Jastremska sprawiła niespodziankę, pokonując w 1/8 finału bardziej doświadczoną Wiktorię Azarenkę. Jej radość nie trwała jednak długo. Na pomeczowej konferencji prasowej dostała dość niezręczne pytanie od dziennikarza, co nieco ją zirytowało. Dotyczyło bowiem emocji, jakie towarzyszyły jej w meczu przeciwko Białorusince, co miało ewidentny związek z wojną w Ukrainie. - Moja odpowiedź nie przypadnie ci do gustu - wypaliła.
Dajana Jastremska
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=Q0OAOufcF-o

Dajana Jastremska (92. WTA) to jedna z cichych bohaterek tegorocznego Australian Open. Dotarła już do ćwierćfinału, pokonując po drodze m.in. Marketę Vondrousovą (7. WTA), a więc zwyciężczynię Wimbledonu 2023, co było sporym zaskoczeniem. Sensację sprawiła też w poniedziałkowy poranek, kiedy dość gładko ograła Wiktorię Azarenkę (22. WTA) - 7:6 (6), 6:4. To spotkanie miało dla niej szczególne znaczenie. Nie dość, że osiągnęła największy sukces w karierze - po raz pierwszy dotarła do 1/4 finału wielkoszlemowego turnieju - to jeszcze wygrała z zawodniczką z Białorusi.

Zobacz wideo "To był przełomowy rok Aryny Sabalenki, a Igę Świątek będzie gonił szerszy peleton tenisistek"

Dajana Jastremska poirytowana pytaniem od dziennikarza. Nie przebierała w słowach. "Wolę to pominąć"

Już w przeszłości Dajana Jastremska sprzeciwiała się dopuszczeniu Rosjan i Białorusinów do sportowej rywalizacji, co ma związek z wojną w Ukrainie. WTA pozostało jednak głuche na apele i nie podjęło radykalnych kroków w sprawie, przez co Jastremska, podobnie jak i jej rodacy, musi mierzyć się z zawodnikami z wrogich państw. "Gdy gram przeciwko Rosjance czy Białorusince, na korcie czuję się bardziej... Trudno to opisać. Czuję, że gram przeciwko ludziom, którzy pochodzą z kraju, który zabija moich rodaków" - mówiła w rozmowie ze Sport.pl z sierpnia 2023 roku.

Nic więc dziwnego, że temat rywalizacji z osobą z wrogiego państwa został poruszony także po zwycięstwie z Azarenką. Jeden z dziennikarzy wprost zapytał, czy Jastremska nie odczuwała dodatkowej presji, grając z zawodniczką z Białorusi. 23-latka nie miała jednak ochoty udzielać odpowiedzi i wyraziła jasne zdanie w tej sprawie. 

- Gra przeciwko tenisistce z Białorusi? Jeśli zacznę o tym mówić, to moja odpowiedź z pewnością nie przypadnie ci do gustu. Więc po prostu wolę pominąć to pytanie - powiedziała Jastremska na pomeczowej konferencji prasowej, po czym wymownie zwróciła dziennikarzowi uwagę, że jego pytanie było dość niezręcznie skonstruowane i nie na miejscu. 

- Uważam, że jeśli zadajesz takie pytanie, to doskonale wiesz, co dla nas, Ukraińców, oznacza gra z Rosjanami i Białorusinami. Jestem pewna, że wiesz to, więc nie sądzę, by był to dobry pomysł na pytanie - kontynuowała.

Zmiany w nastawieniu Jastremskiej. Mocna deklaracja

Jastremska podkreśliła też, że w ostatnim czasie nieco zmieniła nastawienie do gry. Od wybuchu wojny nakładała na siebie sporo presji, by dać Ukrainie powód do dumy. Teraz jednak stara się skupić niemal wyłącznie na sobie.

- Zdecydowałam, że od tego roku koniec z presją, koniec z wysokimi oczekiwaniami wobec siebie. Po prostu chce być taka, jaka jestem. Zobaczymy, gdzie mnie to zaprowadzi - zakończyła. 

Teraz przed Jastremską kolejne ważne spotkanie. W ćwierćfinale zmierzy się z innym "czarnym koniem" Australian Open, Lindą Noskovą (50. WTA). Czeszka wyeliminowała po drodze m.in. Igę Świątek, a więc liderkę rankingu WTA.

Więcej o: