Potężna burza po awansie Ukrainki do ćwierćfinału AO. "Hipokrytka"

"Dziś jest 697. dzień wojny prowadzonej na pełną skalę, a świat sportu nadal promuje morderczy kraj" - pisała tuż po swoim zwycięstwie w 1/8 finału Australian Open Marta Kostiuk. Ukrainka wściekła się, gdy w mediach społecznościowych obok nazwiska swojej rywalki zobaczyła rosyjską flagę. Nie mogła jednak przewidzieć reakcji fanów tenisa. Ci z miejsca wytknęli jej hipokryzję. Dlaczego?
Marta Kostiuk
fot. REUTERS/Tracey Nearmy / screen: Twitter

Marta Kostiuk (37. WTA) w niedzielę awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego Australian Open. Ukraińska tenisistka znana jest z twardej postawy wobec Rosji. Od czasu wybuchu wojny konsekwentnie domaga się wykluczenia sportowców z tego kraju z tenisowych aren, a gdy już musi z nimi rywalizować, na znak protestu nie podaje im dłoni. Ostatnio znów przyszło jej grać z Rosjanką - Marią Timofiejewą (170. WTA). I choć wygrała, po meczu w wymowny sposób okazała swoją złość.

Zobacz wideo Szokująca cena parkingu w Zakopanem. "Grube przegięcie"

Kostiuk w opałach. Jej reakcja na jedną pomyłkę wywołała lawinę

Wszystko przez to, że przedstawiciele innego wielkoszlemowego turnieju - US Open - udostępnili w mediach społecznościowych grafikę, informującą o jej zwycięstwie. Problem w tym, że doszło do pewnego niedopatrzenia i przy nazwisku Timofiejewej znalazł się jeden szczegół, który wyjątkowo zabolał Ukrainkę. 

"Po moim zwycięstwie nad sportsmenką z kraju agresora w mediach społecznościowych jednego z największych turniejów tenisowych na świecie pojawiła się flaga rosyjska. Dziś jest 697. dzień wojny prowadzonej na pełną skalę, a świat sportu nadal promuje morderczy kraj, który promuje sportowców w swojej propagandzie" - oburzała się Kostiuk w emocjonalnym wpisie.

Rosjanie i Białorusini mogą startować tylko jako zawodnicy neutralni bez prawa do eksponowania swojej flagi. Kostiuk potraktowała błąd jako "promowanie ruskiego miru", apelowała do świata sportu o opamiętanie oraz podważała decyzję o dopuszczeniu rosyjskich tenisistów do rywalizacji. Jej post na portalu X odbił się szerokim echem. Reakcje wcale nie były jednak pozytywne.

Potworny hejt na Kostiuk. Zarzucili jej hipokryzję. "Co za paskudna osoba"

Odezwali się bowiem zaciekli przeciwnicy działań Izraela, który po ataku Hamasu brutalnie rozprawia się z Palestyńczykami w Strefie Gazy. Internauci co rusz przypominali, że Kostiuk w przeszłości udostępniała proizraelskie posty. "Potraktowałabym ją poważniej, gdyby nie publikowała treści proizraelskich" - napisała jedna z użytkowniczek. "Mówi o promowaniu morderczego kraju, podczas gdy sama opublikowała post o Izraelu. Biali ludzie są szaleni" - dodała inna. "A mimo wszystko ona wspiera Izrael. Co za paskudna osoba" - czytamy w kolejnym poście. "Kostiuk popiera Izrael, który dokonuje ludobójstwa w Palestynie. Jest p******** hipokrytką" - podsumował inny internauta.

Więcej o: