Tegoroczny Australian Open pewnie nie ułożył się tak, jak polscy kibice by sobie życzyli, szczególnie jeśli chodzi o wyniki kobiet. Iga Świątek odpadła już w trzeciej rundzie zmagań. W czwartej rundzie odpadła Magdalena Fręch, choć ta zrobiła i tak wynik ponad stan eliminując m.in. Carolinę Garcię. Już w pierwszej rundzie mecz poddała Magda Linette z powodu urazu. Na szczęście lepiej idzie naszym zawodnikom w deblu - polski duet zameldował się właśnie w ćwierćfinale imprezy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek w 1/8 finału debla mężczyzn swój mecz rozgrywali rozstawieni z numerem siódmym Jan Zieliński i Hugo Nys. Rywalami Polaka i Francuza byli rozstawieni z "11" Brytyjczyk Lloyd Glasspool oraz Holender Jean-Julien Rojer.
Spotkanie od początku było bardzo emocjonujące. Już pierwsze akcje pokazały, że będzie to rywalizacja niezwykle wyrównana. Choć mecz lepiej zaczął się dla Nysa i Zielińskiego, którzy szybko wypracowali dwa gemy przewagi, to partia zakończyła się ich porażką 3:6. Powodem były m.in. przegrane serwisy oraz niepotrzebne błędy, których się dopuścili.
W drugiej partii mecz wciąż stał na wyrównanym poziomie, a gra toczyła się gem za gem. W końcowej fazie minimalną przewagę wybudował jednak polsko-francuski duet (4:3) i ostatecznie to właśnie Nys i Zieliński byli górą w całym secie wygrywając 6:4.
Decydujący set był najbardziej wyrównany w całym spotkaniu. Żaden z duetów nie wybudował przewagi, gra toczyła się gem za gem i o losach meczu zadecydować musiał tie-break. A w nim Nys i Zieliński pokazali klasę i już na początku zdobyli cztery punkty przewagi. Ostatecznie w decydującej fazie meczu padł wynik 10:3 i to Polak i Francuz zagrają w ćwierćfinale! Całe spotkanie trzymało emocjach od początku do końca i trwało niemal 2,5 godziny.
Teraz przed Nysem i Zielińskim konfrontacja z Niemcami Yannickiem Hanfmannem oraz Dominikiem Koepferem, którzy pokonali 2:1 rozstawionych z czwórką Marcela Granollersa i Horacio Zeballosa. Spotkanie zaplanowano na noc z poniedziałku na wtorek czasu polskiego.