Dotychczas 25-letnia tenisistka nie potrafiła przejść drugiej rundy singlowego turnieju Wielkiego Szlema. Raz zagrała w trzeciej rundzie w deblu (Australian Open 2021).
Mecz Anny Kalinskiej (WTA 75.) ze Sloane Stephens (WTA 44.) otwierał rywalizację pań w sobotę na kortach w Melbourne. To było dość długie spotkanie. Trwało 2 godziny i 47 minut, potrzeba było trzech setów do wyłonienia zwyciężczyni.
Pierwszy set zakończył się tie-breakiem, tenisistki musiały grać w nim na przewagi. Do czasu tie-breaka to było bardzo wyrównane spotkanie. Okazji do przełamania było jak na lekarstwo. W decydującym gemie Kalinska nie wykorzystała żadnej z czterech piłek setowych. Amerykanka zamknęła partię po drugiej takiej piłce, wygrywając ją 7:6, a tie-breaka w stosunku 10:8.
W drugim secie spotkanie toczyło się z coraz większym wskazaniem na Rosjankę. Dwa przełamania pozwoliły zbudować Kalinskiej naprawdę dużą przewagę w drugim secie. W pewnym momencie prowadziła 5:0. Byłą na dobrej drodze do "bajgla", czyli wygrania seta do zera. Ostatecznie skończyło się zwycięstwem 6:1.
W decydującą partię lepiej weszła Stevens, która przełamała Rosjankę i prowadziła 3:1, ale nie zdołała tego utrzymać. Rywalka odłamała i doprowadziła do wyrównania. Kluczowy okazał się dziewiąty gem, w którym Kalinska przejęła prowadzenie. Musiała sporo się namęczyć, bo udało się to zrobić dopiero po piątym break poincie. W kolejnym, ostatnim gemie tego meczu zamknęła sprawę awansu po trzeciej piłce meczowej. Stephens dzielnie się broniła w końcówce, ale musiała uznać wyższość Rosjanki, która wygrała 6:4.
Część kibiców na trybunach kibicowała Kalinskiej, a tuż po jej zwycięstwie fani zaczęli śpiewać na jej cześć. Zaintonowali słynną, rosyjską pieśń ludową "Kalinka". To jeden z najbardziej znanych rosyjskich utworów na świecie, a jego najsłynniejsze opracowanie pochodzi z połowy XIX w. Kibice zaśpiewali tę pieśń, wykorzystując fakt, że jej tytuł i nazwisko tenisistki są do siebie bardzo podobne, różni je jedna litera.
W czwartej rundzie Anna Kalinska zagra z Włoszką Jasmine Paolini (WTA 31.).