Podawanie piłek w tenisie to bardzo odpowiedzialne zadanie, które najczęściej wykonywane jest za darmo. Chłopcy i dziewczęta wybrane na Australian Open muszą przejść kwalifikację i odpowiednie treningi. Wszystko po to, żeby reagować szybko i skutecznie - tak żeby ich widoczność była jak najmniejsza.
Z tego powodu jedna z dziewczyn zajmująca się podawaniem piłek przeżyła prawdziwy koszmar w trakcie drugiej rundy deblowego Australian Open, w której zeszłoroczni mistrzowie Rinky Hijikata i Jason Kubler grali z Yannickiem Hanfmannem i Dominikiem Koepferem. Na początku drugiego seta wbiegła na kort, mimo że piłka wciąż była w grze.
Wydawało się, że Dominik Koepfer nie da już rady uratować piłki, ale jednak udało mu się sięgnąć jej w ostatniej chwili i odbić ją na drugą stronę. W tym momencie dziewczyna odpowiedzialna za podawanie piłek była już w połowie kortu. Od razu, gdy się zorientowała, co się stało, zaczęła wracać na swoje miejsce, ale już było za późno - sędzia zdecydowała o powtórzeniu gema. Na szczęście nie miało to większego wpływu na mecz.
Ostatecznie drugi set zakończył się zwycięstwem Australijczyków 6:4. Cały mecz wygrała jednak para zawodników niemieckich, którzy zwyciężyli trzeciego seta 6:3. Tym samym wyeliminowali zeszłorocznych mistrzów Australian Open. Obaj niemieccy zawodnicy nigdy wcześniej nie zaszli dalej niż do drugiej rundy tego turnieju. W trzeciej rundzie zmierzą się z Argentyńczykiem Horacio Zeballosem i Hiszpanem Marcelem Granollersem.