Hurkacz pisze historię. Eksperci zgodni. "Będzie piekiełko"

W nocy z piątku na sobotę Hubert Hurkacz rywalizował w meczu 3. rundy Australian Open. Polak po czterosetowym pojedynku pokonał młodszego o rok Ugo Humberta. Wrocławianin wyrównał tym samym swój najlepszy wynik w historii występów na kortach w Melbourne. "Tym razem wystarczył jeden zimnym prysznic, choć w trzecim secie Hubert Hurkacz zabrał nas na małą przejażdżkę kolejką górską" - czytamy w mediach społecznościowych.
Hubert Hurkacz
fot. REUTERS/Issei Kato, fot. screenshot X https://twitter.com/KWilanowski/status/1748578722578383013

Hubert Hurkacz (ATP 9) pokonał Ugo Humberta (ATP 20) 3:6, 6:1, 7:6, 6:3 i awansował do 4. rundy Australian Open. Polak tym samym wyrównał swoje osiągnięcie sprzed roku. Wówczas na tym etapie rozgrywek zatrzymał go Sebastian Korda. Teraz wrocławianin ma wielką szansę, by osiągnąć życiowy wynik na australijskich kortach.

Zobacz wideo Czas na medalowy sukces w tenisie na igrzyskach? "Oczekiwania wobec Igi Świątek będą wielkie"

Australian Open. Hubert Hurkacz gra dalej. Eksperci zgodni: jest szansa na historyczny wynik

Polak przegrał pierwszego seta, ale szybko wrócił do rywalizacji. W drugiej partii nie dał żadnych szans rywalowi, zaś w kolejnej wygrał po tie-breaku. Rozegrał bardzo dobry mecz i zasłużenie awansował do 4. rundy turnieju. - Tym razem wystarczył jeden zimnym prysznic, choć w trzecim secie Hubert Hurkacz zabrał nas na małą przejażdżkę kolejką górską. Jest powtórka wyniku sprzed roku, chyba pora na pierwszy ćwierćfinał - komentuje Agnieszka Niedziałek, dziennikarka Sport.pl.

Zwycięstwem z Humbertem Hurkacz przeszedł do historii. Tak zwycięstwo komentuje profil Tennis TV. - Hubert Hurkacz stał się pierwszym Polakiem, który wielokrotnie osiągnął drugi tydzień podczas Australian Open - czytamy.

Mecz bardziej szczegółowo przeanalizował Maciej Trąbski. Dziennikarz "Przeglądu Sportowego" zauważa, że Hurkacz już wyrównał najlepsze swoje osiągnięcie na australijskich kortach - 4. rundy sprzed roku. 

- Na plus? Przede wszystkim głowa. Wytrzymał w newralgicznych momentach. I sporo winnerów - 47. Na minus? Dość dużo niewymuszonych błędów - 38 - pisze dziennikarz. Dodaje także, że teraz Hurkacza czeka mecz z rewelacją tegorocznych zmagań. 

Trąbski zwraca także uwagę na przemianę Hurkacza, który znacznie lepiej wyglądał od drugiego seta. 

- Zdecydowanie stabilniejszego Polaka widzimy w tegorocznej edycji w Melbourne. Jeżeli porównamy sobie styl, w jakim 9. zawodnik świata wszedł do najlepszej szesnastki w 2024 do tego, co oglądaliśmy rok temu - możemy być spokojniejsi o czwartą rundę - napisał Szymon Przybysz.

Co było kluczowe w zwycięstwie nad Humbertem? - Po tym meczu największe pochwały kieruję w stronę jego trenera od przygotowania fizycznego, Przemysława Piotrowicza. Poruszanie się po korcie Hurkacza imponuje nam od dłuższego czasu, ale to, co widzieliśmy w sobotę, to był MAJSTERSZTYK. Niektóre akcje w obronie wygrane wręcz w nierealny sposób - uważa Michał Pochopień z TVP Sport.

Tenisowi eksperci kilka słów poświęcają następnemu rywalowi Hurkacza. Trudno się dziwić. Arthur Cazaux (ATP 122) pokonał już w tym roku Holgera Rune (ATP 8), a w 3. rundzie wygrał z Holendrem Tallonem Griekspoorem (ATP 31). Dawid Żbik, komentator tenisa w Eurosporcie, zwraca uwagę na fantastyczną formę pochodzącego z Montpellier tenisisty.

- Kolejny Francuz na rozkładzie Huberta. Cazaux pokonał Griekspoora, ma serię ośmiu zwycięstw z rzędu (w tym z Rune). Będzie piekiełko - komentuje.

Dziennikarz Radia ZET Krzysztof Wilanowski uważa, że ten, kto nie położył się spać, tylko śledził poczynania Hurkacza, może czuć się zadowolony. - Kto zarwał nockę nie żałuje - napisał. 

W meczu 4. rundy Australian Open Hubert Hurkacz zmierzy się z Arthurem Cazaux (122 ATP, Francja). Niekwestionowanym faworytem tego meczu będzie znacznie wyżej notowany Polak, ale nie może zlekceważyć rywala. Francuz wyrzucił już z turnieju ósmą rakietę świata - Holgera Rune.

W sobotni poranek polscy kibice będą trzymać kciuki za Igę Świątek (WTA 1). Polka o godzinie 9:00 zmierzy się z Czeszką Lindą Noskovą (WTA 50). Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: