Magdalena Fręch (69. WTA) stała się objawieniem tegorocznej edycji Wimbledonu. 26-letnia tenisistka, która w całej karierze nie wygrała ani jednego turnieju rangi WTA, a jej najlepszym wynikiem była trzecia runda Wimbledonu (w 2022 r.), teraz poprawiła swoje największe osiągnięcie. Pokonała trzy kolejne rywalki i zagra o ćwierćfinał Australian Open. I to nie z byle kim, a z jedną z czołowych zawodniczek świata - Coco Gauff.
Polka do miejsca, w którym jest, przebyła pasjonującą drogę. W pierwszej rundzie ograła Darię Saville (152. WTA) po żmudnym, trwającym trzy godziny i 16 minut maratonie. Potem niespodziewanie wyeliminowała murowaną faworytkę Carolne Garcię (19. WTA) i to w dwóch setach. Na koniec uporała się po prawie trzygodzinnej walce z Anastazją Zacharową (190. WTA), choć w trzecim secie przegrywała już 3:4.
Teraz w nagrodę zmierzy się z jedną z najlepszych obecnie zawodniczek w całym tourze. Coco Gauff (4. WTA) to zwyciężczyni ubiegłorocznego US Open i finalistka Rolanda Garrosa sprzed dwóch lat. Jak do tej pory na kortach w Melbourne nie wiodło jej się aż tak dobrze. Jej najlepszy wynik w karierze w Australian Open to właśnie 1/8 finału. Za jej atut należy za to uznać dużo mniejsze zmęczenie. Dwa jej mecze w tej edycji turnieju trwały po nieco ponad godzinę, a tylko jeden niecałe dwie.
Organizatorzy turnieju już podali harmonogram gier. Okazuje się, że mecz pomiędzy Magdaleną Fręch a Coco Gauff odbędzie się w niedzielę 21 stycznia na największym korcie turnieju - Rod Laver Arena.
Zaplanowany jest jako pierwszy w sesji. Kibice w Polsce mają prawo narzekać, bo jeśli będą chcieli go obejrzeć, będą musieli zarwać noc. Rozpocznie się o godzinie 2:00 w nocy polskiego czasu.