Światowa kariera Świątek zaczęła się na polskiej wsi. Przyćmiła nawet księcia

Takiej gwiazdy jak Iga Świątek polski tenis nie miał nigdy wcześniej. Kibice od kilku lat zachwycają się popisami zawodniczki, która wywodzi się z niewielkiej miejscowości pod Warszawą. Raszyn trudno nawet określić miastem, gdyż formalnie jest wsią, zresztą jedną z największych w kraju. Miejscowość ta zapisała się w historii głównie jako miejsce rozegrania słynnych bitew. Jednak nawet znakomite postacie, które brały udział w tamtych wydarzeniach, nie działają na wyobraźnię tak bardzo, jak czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. - To gwiazda, która zabłysła nie tylko nad Raszynem, ale nad całą Polską i całym światem - mówił Sport.pl wójt gminy Andrzej Zaręba.
Raszyn / Iga Świątek
screen z https://www.youtube.com/watch?v=BF1d7Gltb7M / Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Iga Świątek jest największą gwiazdą polskiego tenisa. W wieku 22 lat może pochwalić się czterema tytułami wielkoszlemowymi, wygrała także 13 innych turniejów rangi WTA. Spędziła już ponad 80 tygodni na szczycie rankingu WTA. To niezwykle imponujące sukcesy, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że pochodzi z niedużej miejscowości.

Zobacz wideo Iga Świątek obroniła tytuł w Roland Garros. "To udaje się naprawdę niewielu"

To stąd pochodzi Iga Świątek. Raszyn leży pod Warszawą, ale jest wsią

Świątek wychowywała się w podwarszawskim Raszynie (powiat pruszkowski). Pierwsze wzmianki historyczne o tym miejscu pochodzą nawet z XIII w., ale nigdy nie było ono przesadnie istotnym punktem na mapie Polski. Warto wspomnieć, że na przełomie XVIII i XIX w. odbyły się tam bitwy insurekcji kościuszkowskiej (1794 r.) oraz wojen napoleońskich (1809 r.).

Raszyn w przeszłości miał prawa miejskie, ale od wielu lat formalnie jest wsią. Zresztą jedną z największych w Polsce, według danych dostępnych na oficjalnej stronie gminy mieszka tam ok. 7 tysięcy osób. Z kolei w całej gminie Raszyn mieszka trochę ponad 20 tys. osób.

W takiej okolicy z pewnością nie jest łatwo rozwijać wielki talent sportowy. Często zdarza się, że brakuje choćby odpowiedniej infrastruktury, która jest dostępna w dużych miastach. Tak było w przypadku Świątek, która od najmłodszych lat szkoliła się w Warszawie. Zresztą dojeżdżała tam nie tylko na treningi, o czym mówił jej ojciec Tomasz Świątek. - Wszystkie czynności życiowe oraz treningi wykonywaliśmy w stolicy. Obie córki (Iga ma siostrę Agatę - red.) chodziły tam do szkoły i spędzały wiele czasu - wyjaśnił w rozmowie z TVP Sport.

Rodzina tenisistki nie ma aż tak silnych związków z tą miejscowością. - Urodziłem się w Warszawie, dziewczyny również. Wyprowadziłem się do Raszyna, bo prościej było mi wybudować dom - dodał Tomasz Świątek. Kolejne sukcesy jego córki sprawiły, że o wsi zrobiło się głośno.

Iga Świątek wizytówką Raszyna. "Jest dla nas osobą wyjątkową"

- Iga Świątek to gwiazda, która zabłysła nie tylko nad Raszynem, ale nad całą Polską i całym światem. Teraz Raszyn jest bardziej znany z niej niż z bitwy, w której wojska Księstwa Warszawskiego prowadził książę Józef Poniatowski. Iga Świątek przebiła księcia Józefa Poniatowskiego - mówił Andrzej Zaręba, wójt gminy Raszyn, w rozmowie ze Sport.pl.

W 2022 r. w jednej z raszyńskich szkół odsłonięto mural z podobizną tenisistki. Ale pojawiały się też inne pomysły na uhonorowanie jej. - Jest dla nas osobą wyjątkową. Na pewno rada gminy pochyli się nad tym, aby powstała ulica jej imienia. Chcemy, aby była to ulica nowoczesna, piękna, pełna zieleni, aby pasowała do naszej gwiazdy - mówił wójt Raszyna, który poznał tenisistkę, gdy ta zaczęła odnosić sukcesy. Lokalne władze przez lata wspierały rozwój Świątek, przyznając jej stypendium, ale przestała je pobierać już kilka lat temu. Ponadto w rozmowie z WP SportoweFakty Zaręba nie ukrywał, że jej sukcesy to przede wszystkim efekt pracy jej samej, rodziny oraz trenerów.

Sama zawodniczka raczej nie wypowiada się na temat miejsca, z którego pochodzi. Ze względu na intensywny sezon i liczne podróże pojawia się tam rzadko, ale rodzinny dom jest dla niej ważnym miejscem. "W domu zawsze dobrze, zwłaszcza że bywam w nim tak rzadko. Wpadam na krótko, korzystam z każdej chwili i bardzo doceniam ten czas. (...) Dzięki temu mogę mieć większy komfort i skupić się na ciężkiej pracy na korcie" - pisała w mediach społecznościowych.

Więcej o: