Wtorek to ostatni dzień rywalizacji w pierwszej rundzie tegorocznej edycji Australian Open. Po raz pierwszy na korcie w Melbourne Park obejrzeliśmy Igę Świątek. Liderka światowego rankingu miała problemy w starciu z Sofią Kenin (41. WTA), ale udało jej się zachować większą konsekwencję w grze, dzięki czemu zwyciężyła w niecałe dwie godziny 7:6(2), 6:2.
Po zwycięstwie Polka mogła czekać na wyłonienie swojej rywalki w drugiej rundzie - w trakcie jej spotkania rozpoczął się pojedynek Danielle Collins z Angelique Kerber. Ta rywalizacja nie miała jednoznacznej faworytki. Wyżej notowana jest Amerykanka - 62. rakieta świata - ale wracająca do gry Niemka to była triumfatorka tej imprezy. Ponadto Collins nie ma za sobą dobrych miesięcy.
Mecz jednak zdecydowanie lepiej rozpoczęła 30-letnia Amerykanka, która jest finalistką Australian Open z 2022 roku. Szybko przełamała Kerber i w swoim stylu wywierała olbrzymi nacisk na rywalkę. Popełniała przy tym sporo błędów, ale wciąż więcej było z jej strony uderzeń kończących. Kerber w pierwszych dwóch kwadransach pojedynku nie miała zbyt dużo argumentów, przez co gładko przegrała pierwszego seta 2:6.
Drugą partię Niemka rozpoczęła bardzo dobrze, gdyż przełamała rywalkę po bardzo długim gemie, jednakże nie potrafiła potwierdzić przewagi. Wciąż więcej na korcie zależało od grającej zero-jedynkowy tenis Collins, choć Kerber zredukowała liczbę niewymuszonych błędów - bilans winnerów do pomyłek stał się dodatni, w przeciwieństwie do pierwszego seta. Miało to pozytywne odzwierciedlenie również w wyniku, gdyż podwójny błąd Amerykanki dał jej przełamanie na 4:3. W finalistce z 2022 roku wzrastała irytacja. Coraz mocniej stawiała na siłowe rozwiązania, a to generowało błędy. 33-letnia Niemka polskiego pochodzenia wygrała 6:3, doprowadzając do decydującego seta.
Styl rozgrywania pojedynku nie ulegał zmianie. Collins od samego returnu wywierała nacisk na Kerber, ale zaczęła być w tym zdecydowanie bardziej skuteczna. Co prawda zmarnowała dwa break pointy na start finałowej partii, ale dopięła swego przy następnej okazji, odjeżdżając rywalce na 3:1. Niemka miała coraz większe problemy, aby nadążyć za mocnymi uderzeniami Amerykanki, co często kończyło się błędami z jej strony. Przypominało to sytuacje z pierwszego seta. Rozpędzona Collins dążyła do zwycięstwa i dopięła swego po blisko dwóch godzinach rywalizacji - 6:2, 3:6, 6:1.
62. rakieta świata popełniła w tym meczu 41 niewymuszonych błędów przy 46 winnerach i to ona będzie rywalką Igi Świątek w drugiej rundzie Australian Open. Będzie to rewanż za półfinał w 2022 roku.