Australian Open 2024 dopiero się rozkręca, a już pod pewnym względem stał się historyczny. Wszystko dzięki zaskakująco dobrej dyspozycji tenisistek młodego pokolenia. W niedzielę awans do drugiej rundy wywalczyły Czeszka Brenda Fruhvirtova (107. WTA) i Rosjanka Alina Korniejewa (179. WTA). W poniedziałek ta sama sztuka udała się rodaczce Korniejewej - Mirra Andriejewa (47. WTA). Co łączy te trzy zawodniczki? Wszystkie mają dopiero po 16 lat.
Wszystkie trzy mają przed sobą świetlaną przyszłość. Za kilka lat każda z nich może stanowić poważne zagrożenie dla najlepszych na świecie Igi Świątek czy Aryny Sabalenki. Fruhvirtova w pierwszej rundzie mierzyła się z klasyfikowaną aż o 44 pozycje wyżej w rankingu WTA Rumunką Aną Bogdan (63. WTA). Choć pierwszego seta przegrała do 2, w kolejnych kapitalnie się podniosła. Wygrała 6:4, 6:3 i w nagrodę zagra z drugą zawodniczką rankingu - Aryną Sabalenką.
Jeszcze większą sensację sprawiła Rosjanka Alina Korniejewa, eliminując Sarę Sorribes Tormo (52. WTA). Obie panie dzieliło ponad 120 miejsc, ale na korcie nie było tego widać. 16-latka wygrała 4:6, 6:3, 6:2. Ona również zmierzy teraz z tenisistką ze światowego topu - Beatriz Haddad Maią (12. WTA).
Najmniejszym zaskoczeniem był awans Mirry Andriejewej. Druga z Rosjanek dała się poznać już w zeszłym roku, dochodząc do 1/8 finału Wimbledonu. W poniedziałek spokojnie ograła Amerykankę Bernardę Perę (71. WTA) 7:5, 6:2, co zajęło jej raptem godzinę i 18 minut. Wygrana dała jej możliwość rywalizacji z Ons Jabeur (6. WTA), a organizatorom powód, by pochwalić się ciekawą statystyką.
Tylu 16-latek z drugiej rundzie już dawno w Australian Open nie widziano. Jak przekazał na portalu X profil WTA Insiders, ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2005 r., czyli 19 lat temu. Wówczas awans wywalczyły Nicole Vaidisova, Tatiana Gołowin i Michaella Krajicek.
Iga Świątek na kort po raz pierwszy w tej edycji Australian Open wyjdzie we wtorek. Jej rywalką będzie Amerykanka Sofia Kenin (41. WTA).