Hubert Hurkacz (9. ATP) rozpoczął zmagania w Australian Open od pierwszej rundy, gdzie zmierzył się z Omarem Jasiką (343. ATP). Jego rywal awansował do tego wielkoszlemowego turnieju po eliminacjach, w których wystąpił dzięki "dzikiej karcie".
W pierwszym secie Polak miał problemy i o zwycięstwie zadecydował tie-break. W nim Hurkacz pokazał się z dobrej strony i wygrał 7:6. Kolejne dwie partie ułożyły się już dla niego dużo lepiej. Pewnie wygrał kolejno 6:4, 6:2 i triumfował w całym meczu 3:0. Po zakończeniu rywalizacji Hurkacz otrzymał pytanie, jaki jest jego zdaniem sekret sukcesu polskiego tenisa. Poza nim w Australian Open wzięły udział jeszcze Iga Świątek (1. WTA), Magdalena Fręch (69. WTA) i Magda Linette (24. WTA). Ta ostatnia pożegnała się z turniejem w pierwszej rundzie po tym, jak musiała kreczować w starciu z Caroline Wozniacki (252. WTA).
- Nie ma w tym żadnego sekretu, zdecydowanie nie. Iga jest unikalna. Mamy dwie Magdy, Jana (Zielińskiego - przyp. red.), czy Kamila (Majchrzaka - przyp. red.). Każdy jest innym zawodnikiem, ma inny charakter. Mam nadzieję, że tenis będzie się rozwijać w Polsce i narodzi się z tego coś większego, żeby dzieci mogły się rozwijać - odpowiedział tenisista, cytowany przez portal WP SportoweFakty.
Hubert Hurkacz dzięki zwycięstwu awansował do drugiej rundy Australian Open. Tam zmierzy się z Jakubem Mensikiem (144. ATP), który niespodziewanie pokonał Denisa Shapovalova (114. ATP) z Kanady 6:3, 7:5, 7:5. Spotkanie zaplanowane jest na czwartek. Organizatorzy nie podali jeszcze dokładnej godziny jego rozpoczęcia.