Brutalna lekcja dla Osaki. Fręch poznała rywalkę. Największy mecz w karierze

Był wrzesień 2022 roku, kiedy kibice po raz ostatni oglądali Naomi Osakę na światowych kortach. Po 16 miesiącach przerwy Japonka zdecydowała się na powrót. Rozpoczęła od razu z wysokiego "C" - od spotkania z Caroline Garcią (19. WTA) w pierwszej rundzie Australian Open. 26-latka spisała się bardzo dobrze. Jeden z gemów zdołała wygrać w ekspresowym tempie! Potrzebowała do tego zaledwie 54 sekund. W całym meczu nie udało jej się jednak pokonać Francuzki, która będzie rywalką Magdaleny Fręch w II rundzie AO.
Naomi Osaka
https://twitter.com/AustralianOpen/status/1746859844194169031

Naomi Osaka podczas przerwy od tenisa poświęciła się rodzinie. W 2023 roku została mamą. Kilka dni przed startem w Australian Open japońska gwiazda zapowiedziała, że wciąż ma duże plany związane ze sportem. - Nie chcę na siebie wywierać presji, ale myślę, że w tym roku mogę wygrać Wielkiego Szlema. To długi sezon, więc dodałam nowe turnieje do mojego terminarza, aby mogła grać więcej. Myślę, że latem odwiedzę wspaniałe miejsca z twardymi kortami - deklarowała.

Zobacz wideo Czas na medalowy sukces w tenisie na igrzyskach? "Oczekiwania wobec Igi Świątek będą wielkie"

Naomi Osaka wróciła. Były ładne akcje, ale nie wyeliminowała zawodniczki z TOP20

W poniedziałek Osaka zmierzyła się z 19. rakietą świata Caroline Garcią. Spotkanie od początku było wyrównane, a po Japonce nie było widać, że miała długi rozbrat z tenisem. Przez moment prowadziła nawet w pierwszym secie, ale po przegranym serwisie straciła kontakt z Francuzką. Pierwsza partia zakończyła się na korzyść Garcii, która wygrała 6:4. 

Drugi set zaczął się lepiej dla Osaki. Ta po kilku minutach prowadziła 2:1 i radziła sobie na korcie coraz lepiej. Co ciekawe drugiego gema zdołała wygrać w zaledwie... 54 sekundy! Chwilę później podczas przerwy między gemami relaksowała się, czytając książkę.

Kolejna faza drugiego seta była bardzo wyrównana. Obie panie szły gem za gem i konia z rzędem temu, kto przy stanie 5:5 poprawnie wskazałby nazwisko tenisistki, która wygra. Ostatecznie o losach drugiego seta zdecydował tie-break. A w nim lepsza okazała się Caroline Garcia, która wygrała w nim 7:2 i w całym meczu 2:0.

Kilka efektownych akcji nie wystarczyło, aby Osaka cieszyła się ze zwycięskiego powrotu. Mimo to z pewnością sama zawodniczka może czuć się podbudowana swoją postawą na korcie. Z kolei Caroline Garcia będzie rywalką Magdaleny Fręch w II rundzie turnieju.

Więcej o: