26-letnia łodzianka w 1. rundzie Australian Open zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy Darią Saville. Mecz trwał ponad trzy godziny i zakończył się zwycięstwem Polki. Oznacza to, że pobiła już swój najlepszy wynik osiągnięty na australijskich kortach.
Mecz Magdaleny Fręch nie był spotkaniem dla ludzi o słabych nerwach. Polka zadbała, by polscy kibice w poniedziałkowy poranek zostali dostatecznie pobudzeni. Przegrała pierwszego, trwającego aż 76 minut seta z Darią Saville po tie-breaku. Kolejne partie okazały się dla niej szczęśliwsze. Najpierw wygrała 6:3, a następnie 7:5, choć spotkanie mogła zakończyć dużo wcześniej.
Polska rakieta numer trzy w tie-breaku pierwszego seta pokazała się z bardzo dobrej strony i wygrała punkt po wymianie... trwającej aż 47 uderzeń. Widać było, że obie tenisistki były wyraźnie wykończone po tej serii. Nagranie udostępnił portal Eurosportu.
Po zakończonym starciu Fręch podziękowała za wsparcie i podzieliła się swoimi wrażeniami. - Może wyglądałam na spokojną, ale w środku mnie było wiele emocji. To mój pierwszy raz, kiedy wygrałam mecz głównej drabinki w Australian Open. Jestem naprawdę szczęśliwa. Mogłam wykończyć to spotkanie wcześniej, ale Daria jest wielką fighterką. Ona jest Australijką, grała przed własną publicznością, więc wygranie ostatniego punktu było jeszcze trudniejsze. Dziękuję za wspieranie mnie, może nie jestem Australijką, ale czułam się dziś jak w domu - powiedziała, cytowana przez Szymona Przybysza.
Dla łodzianki to pierwsze zwycięstwo w turnieju głównym w Melbourne w karierze. Dzięki temu awansowała do drugiej rundy Australian Open.
Wcześniej tylko dwukrotnie udało jej się zakwalifikować do głównej drabinki Australian Open. W obu przypadkach udział w turnieju kończyła na pierwszym meczu. W 2018 roku przegrała z Carlą Suarez Navarro, a w 2022 roku ze słynną Rumunką Simoną Halep.
Już teraz wiadomo, że jest to jej najlepszy wynik w AO. Najdalej w wielkoszlemowych zmaganiach zaszła w ubiegłorocznym Wimbledonie. Dotarła do 3. rundy.
W Melbourne o osiągnięcie takiego wyniku będzie niezwykle ciężko. Jej rywalką będzie zwyciężczyni pary Caroline Garcia (Francja) - Naomi Osaka (Japonia). Druga z nich to dwukrotna zwyciężczyni tego turnieju.