W lipcu ubiegłego roku Marketa Vondrousova została mistrzynią Wimbledonu i awansowała do czołowej dziesiątki rankingu WTA. Po tym sukcesie była próba pójścia za ciosem – ćwierćfinały w Cincinnati oraz US Open – ale długoterminowo forma czeskiej tenisistki znacznie spadała. Najpierw kiepsko spisywała się w WTA Finals w Cancun, a teraz kiepsko weszła w sezon 2024.
24-letnia Vondrousova nie miała szczęścia w losowaniu, gdyż jako zawodniczka rozstawiona z numerem siedem mogłaby liczyć na rywalkę słabszą od Dajany Jastremskiej (93. WTA), którą zawsze stać na niespodziankę. Ukrainka udanie przeszła kwalifikacje, choć w każdym meczu traciła seta.
O możliwościach 20-latki przekonała się Czeszka. Już pierwsze dwa gemy tego spotkania trwały kwadrans i liczyły w sumie 22 punkty, ale górą w nich była Jastremską. Taki początek dodał jej animuszu i kilkanaście minut później było już 4:0. Vondrousova próbowała wejść na właściwe obroty, ale wystarczyło to w pierwszym secie na ugranie gema. Popełniała ogromną liczbę niewymuszonych błędów – statystycy naliczyli jej dziewięć przy tylko jednym winnerze. Natomiast Ukrainka była w tej kwestii na plus – 13 uderzeń kończących do 11 błędów.
Druga partia przebiegała podobnie – od dwóch przełamań Jastremskę, ale długo, po dziesięć minut, trwały jej gemy serwisowe. Vondrousova zdołała odrobić jednego breaka, ale za chwilę sytuacja wróciła do normy. Dajana Jastremska to dość niestabilna zawodniczka, ale domknęła spotkanie w godzinę i 17 minut 6:1, 6:2, sprawiając jedną z największych niespodzianek pierwszej rundy. Mistrzyni Wimbledonu w całym meczu zanotowała raptem pięć winnerów przy 19 niewymuszonych błędach. Jej wskaźniki serwisu były równie złe.
Same problemy Vondrousovej nie powinni nikogo dziwić, z uwagi na jej dyspozycję, ale rozmiary tej porażki są zastanawiające, albowiem Czeszka była w Melbourne zawodniczką rozstawioną z numerem siódmym. Natomiast Jastremska ma już za sobą cztery zwycięstw w Australian Open, licząc kwalifikacje. W drugiej rundzie turnieju głównego zmierzy się z Warwarą Graczową (39. WTA).