Za kilka dni rozpocznie się pierwszy turniej wielkoszlemowy 2024 roku - Australian Open. Przed startem zmagań liderką rankingu WTA jest Iga Świątek, która ma prawie tysiąc punktów przewagi nad drugą Aryną Sabalenką. Polka odzyskała prowadzenie na światowych listach w listopadzie po finale w Cancun. I choć to 22-latka była główną gwiazdą zeszłego sezonu, to nie poświęcono jej zbyt wiele czasu w drugim sezonie serialu "Break Point".
Znacznie częściej w produkcji pojawia się Aryna Sabalenka, która opowiadała m.in. o swoim życiu prywatnym. W 2019 roku zmarł jej ojciec i na konferencji prasowej przed Australian Open zawodniczka potwierdziła, że mówienie o nim nie należało do najłatwiejszych. Zwłaszcza że była z mężczyzną bardzo związana.
- Za każdym razem, kiedy mówiłam o mojej rodzinie, chciałam się rozpłakać, ponieważ nie jest to dla mnie łatwe. Ale cieszę się, że każdy, kto oglądał serial (Break Point), zna moją historię. Myślę, że to ważne dla mnie i moich bliskich - wyjawiła.
25-latka przyznała też, że praca na planie serialu była ciekawym doświadczeniem. - To był świetny czas, współpracując z Netflixem. Cieszę się, że ekipa dołączyła do mojego zespołu i sfilmowała kilka ważnych dla mnie rzeczy. Ludzie mogą zobaczyć, jak ciężko walczymy i że nie zawsze są tylko niesamowite chwile. To zawsze są wzrosty i upadki - oceniła.
Aryna Sabalenka będzie w Australii broniła tytułu. Rok temu okazała się tam najlepsza. Jej pierwszą rywalką w Wielkim Szlemie będzie kwalifikantka Ella Seidel. Z kolei Iga Świątek w pierwszym spotkaniu zmierzy się z Sofią Kenin. Relacje i wyniki na Sport.pl i w naszej aplikacji.