W środę 10 stycznia Netflix wypuścił drugi sezon tenisowego dokumentu "Break Point", przedstawiający kulisy zmagań WTA i ATP Tour w 2023 roku. Serial liczy sześć odcinków - każdy z nich jest dedykowany innemu zawodnikowi. W głównych rolach występują takie gwiazdy jak Holger Rune, Aryna Sabalenka czy Alexander Zverev. I to właśnie niemiecki tenisista znów znalazł się w centrum uwagi.
W sprawie szóstego najlepszego tenisisty świata trwa właśnie proces o stosowanie przemocy fizycznej na swojej byłej dziewczynie Bernardzie Patei, z którą doczekał się córki. Z końcem października ukazały się informacje, że berliński sąd nałożył na Niemca karę grzywny w wysokości 450 tysięcy euro. Zawodnik utrzymywał jednak, że jest niewinny, o czym ma zadecydować kolejna rozprawa. "Zverev został oskarżony o fizyczne znęcanie się nad kobietą i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu podczas kłótni" - przekazała rzeczniczka berlińskiego sądu.
Jednakże w dokumencie nie ma o tym wzmianki. Zamiast tego widz otrzymuje 46-minutowy odcinek poświęcony powrotowi Alexandera Zvereva na korty w ubiegłym sezonie po groźnej kontuzji kostki, której doznał podczas Roland Garros w 2022 roku. Kamery zaglądają za kulisy starcia Niemca z Daniłem Miedwiediewem w Rzymie. Rosjanin jest przedstawiony w nim jako kortowy antagonista, który stosuje nieczyste zagrywki wobec rywala. O sprawie jeszcze przed premierą informował Ben Rothenberg, dziennikarz tenisowy. "Producenci Break Point mieli dosłownie setki opcji, na kogo zwrócić uwagę i przedstawić profil w drugim sezonie, więc wybrali Zvereva i postanowili zrobić to w ten sposób. To decyzja tak irytująca, że całkowicie przyćmiewa wszystko inne w tym sezonie" - podsumowywał kilka dni temu.
Natomiast "The Telegraph" zrecenzował drugi sezon serialu "Break Point", przyznając mu ledwie dwie gwiazdki na pięć. O odcinku ze Zverevem piszą tak: "Zarzuty przemocy domowej wobec Zvereva, którym on zaprzecza, nie tylko zniknęły, ale są całkowicie ignorowane. Wybielanie jego wizerunku, w tak obrzydliwy sposób, jeszcze bardziej obniża wiarygodność tego serialu" - czytamy w brytyjskim dzienniku.
W 2021 roku Alexander Zverev i Bernarda Patea doczekali się dziecka, dziewczynki, jednak tenisista nie uczestniczy w jej wychowaniu. - Dla mnie to zupełnie nie wchodzi w grę - powiedziała swego czasu "Bildowi" kobieta. Pierwszą byłą dziewczyną Niemca, która oskarżyła go o przemoc domową była Ola Szarypowa. - Ja wierzę w karmę - mówi w pewnym momencie odcinka Zverev. Wymownie kontrastuje to z rzeczywistością.