Spotkanie pomiędzy Igą Świątek, a Angelique Kerber stanowiło otwarcie finałowej rywalizacji pomiędzy Polską a Niemcami w ramach turnieju United Cup. Polka, znajdująca się ostatnio w wybornej formie, potwierdziła dominację. Wygrała w dwóch setach, a w pamięci kibiców pozostanie akcja, którą rozegrała na początku drugiego seta.
Druga partia pojedynku Świątek z Kerber trwała zaledwie 22 minuty. Trudno się dziwić, bowiem Polka prezentowała swój tenis. Doświadczona rywalka nie miała nic do powiedzenia, a momentami mogła rozkładać ręce widząc doskonałą grę liderki światowego rankingu. W pierwszym gemie drugiego seta, przy stanie 15:15, obie tenisistki wymieniły chwilę piłkę, aż Świątek - zagoniona do siatki - idealnie podcięła piłkę.
Kerber nie zdążyła do tego zagrania i punkt powędrował na konto Polki. Świątek mogła liczyć na oklaski między innymi ze strony wyjątkowego gościa, który w niedzielę dopingował ją na korcie.
Dla raszynianki United Cup był jedynie preludium do tego, co rozpocznie się już za tydzień - także w Australii. Na kortach w Melbourne wystartuje Australian Open, pierwszy wielkoszlemowy turniej w 2024 roku. Początek zmagań już 14 stycznia. Nie ulega wątpliwości, że Świątek będzie jedną z faworytek tej imprezy. Zwłaszcza, że nigdy jej nie wygrała.
Najlepszy rezultat osiągnęła w 2022 roku. Wówczas w półfinale wyeliminowała ją Danielle Collins. Rok temu w Melbourne lepsza od Polki i to już w 4. rundzie okazała się Elena Rybakina. Iga Świątek ma na swoim koncie 4 wielkoszlemowe tytuły. Trzykrotnie wygrywała na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. W poprzednim roku dołożyła wygraną w US Open.