Jelena Rybakina (4. WTA) nie dała większych szans Arynie Sabalence (2. WTA) w finale turnieju WTA 500 w Brisbane. Kazaszka tenisistka wygrała szybko 6:0, 6:3 i sięgnęła po pierwszy tytuł w 2024 roku. Z kolei Białorusinka nie obroniła wywalczonego przed rokiem trofeum. Po tej wygranej Rybakina wróci na trzecie miejsce w rankingu WTA, a Sabalenka pozostanie druga, tuż za Igą Świątek.
Chociaż Aryna Sabalenka przegrała gładko niedzielny finał, to podczas ceremonii wręczania trofeów nie opuszczał jej dobry humor. W pewnym momencie Białorusinka zwróciła się do swojego sztabu. - Kilka słów do mojego teamu. Wykonaliście dzisiaj złą robotę. 6:0, 6:3... To wasza wina - mówiła Sabalenka ze śmiechem, wzbudzając powszechny aplauz oraz uśmiech wśród swoich najbliższych współpracowników.
W swojej wypowiedzi do tej sytuacji nawiązała także Jelena Rybakina. - Gratulacje Aryna z powodu wspaniałego tygodnia oraz świetnego zeszłego roku. Mam nadzieję, że spotkamy się w Melbourne. Sądzę, że będzie to kolejna niesamowita batalia. Oczywiście gratulacje dla twojego zespołu...
- Bez gratulacji! - wcięła się Białorusinka.
- Niezależnie od tego, co mówi Aryna, to wykonują dobrą robotę. Niezależnie od wyniku cieszę się z gry przeciwko tobie - dokończyła z uśmiechem Rybakina.
Rywalizacja Aryny Sabalenki z Jeleną Rybakiną jest jedną z najbardziej zaciętych w kobiecym tenisie. Obie panie w tourze mierzyły się ze sobą dotychczas ośmiokrotnie. Pięć z tych spotkań zakończyło się wygraną Białorusinką, a trzy Kazaszki. Jednocześnie od początku 2023 roku grały ze sobą pięciokrotnie i trzy z tych meczów wygrała Rybakina.