Iga Świątek idzie jak burza. Niemożliwe zadanie rywalek

Trwający United Cup to dobra okazja dla Igi Świątek na podtrzymanie znakomitej serii wygranych setów z rzędu. Nie miała żadnych problemów w meczach grupowych z tenisistkami z Brazylii i Hiszpanii, scenariusz powtórzył się także w ćwierćfinałowym starciu z Chinką Qinwen Zheng (6:2, 6:3). Urwanie raszyniance choćby seta wydaje się dziś zadaniem niemożliwym dla wielu jej przeciwniczek na korcie.
+Mecz finalowy Iga Swiatek - Laura Siegemund
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Polacy pokonali Chiny 3:0 w meczu ćwierćfinałowym United Cup. Biało-czerwoni wygrali starcia singlowe u pań i panów, a także rywalizację w mikście. Jeden z trzech punktów zapewniła Iga Świątek.

Zobacz wideo "Rankingowa jedynka ciążyła Idze Świątek". Adam Romer wyjaśnia, z czym mierzyła się polska tenisistka

Świątek nie zwalnia tempa

Polka nie miała większych problemów z pokonaniem Qinwen Zheng w dwóch setach 6:2, 6:3. Spotkanie trwało nieco ponad półtorej godziny. Świątek miała trudności jedynie w szóstym gemie drugiego seta, kiedy musiała obronić aż pięć break pointów.

Dwa wygrane sety z Chinką tylko poprawiają świetną serię, którą notuje polska tenisistka. Wyliczono, że liderka światowego rankingu zwyciężyła w 22 setach z rzędu i powinna jeszcze bardziej poprawić ten znakomity wynik.

Ostatni raz Świątek przegrała seta prawie trzy miesiące temu. Miało to miejsce 6 października podczas turnieju w Pekinie. Polka źle weszła w starcie ćwierćfinałowe z Caroline Garcią, przegrywając pierwszego seta 6:7 (8), ale potem odrobiła straty z nawiązką. Drugą partię wygrała o tie breaku 7:6 (5), a w decydującej nie dała Francuzce żadnych szans, zwyciężając 6:1.

Imponować może też fakt, że Polka nie przegrała żadnego z ostatnich 14 spotkań, a tyle rozegrała ich od 29 września. Wtedy musiała uznać wyższość Rosjanki Weroniki Kudermietowej w ćwierćfinale turnieju w Tokio (2:6, 6:2, 4:6).

W półfinale United Cup Polska zagra z lepszym z pary Francja - Norwegia.

Więcej o: