Iga Świątek po raz setny! Nie dała żadnych szans rywalce. Polska w półfinale!

Łukasz Jachimiak
Iga Świątek i Tomasz Wiktorowski
screeny z https://twitter.com/UnitedCupTennis

Wielka nadzieja chińskiego tenisa Qinwen Zheng momentami dzielnie walczyła z Igą Świątek, ale nie miała żadnych szans na sprawienie sensacji i przegrała gładko 2:6, 3:6. W United Cup, czyli nieoficjalnych mistrzostwach świata rozgrywanych w Australii, Polka znów wystąpiła w roli mistrzyni dającej rywalce lekcję i wygrała już setny mecz jako numer 1! A nam właśnie dała awans do półfinału.

Pod koniec roku 21-letnia Qinwen Zheng wygrała turniej w Zhengzhou, gdzie pokonała m.in. Sakkari i Krejcikovą. Następnie Chinka dotarła do finału WTA Elite Trophy w Zhuhai, czyli zawodów dla najlepszych tenisistek, które nie załapały się na WTA Finals. Mecz o tytuł przegrała z Beatriz Haddad Maią, ale wcześniej pokonała m.in. Vekić i Ostapenko, zebrała sporo punktów i znalazła się na najwyższym w karierze, 14. miejscu w rankingu WTA. I możliwe, że teraz w starciu z numerem jeden liczyła na zdobycz jeszcze bardziej spektakularną. Ale Iga Świątek na to nie pozwoliła. Najlepsza tenisistka świata w roli liderki rankingu WTA wygrała już setny mecz (a przez ten czas przegrała tylko 16).

Zobacz wideo Czas na medalowy sukces w tenisie na igrzyskach? "Oczekiwania wobec Igi Świątek będą wielkie"

Zheng nie dawano wielkich szans (sztuczna inteligencja szacowała, że na 80 proc. mecz wygra Świątek), mimo że Chinka jest w formie. Wcześniej w ramach United Cup pokonała 6:1, 2:6, 6:1 Czeszkę Marketę Vondrousovą i 6:4, 6:2 Serbkę Olgę Danilović. Mecz z Polką Chinka zaczęła mocno, jakby pokazując, że naprawdę wierzy w pierwsze w życiu zwycięstwo nad liderką światowego rankingu. Zheng od razu przełamała Igę, po chwili utrzymała swoje podanie i wyszła na 2:0. Ale następnego gema wygrała dopiero przy wyniku 2:6, 0:3, czyli po aż dziewięciu gemach z rzędu wygranych przez Świątek.

Świątek wygrywa, bo nie przestaje szukać poprawy

"Nie czuję totalnie tego serwisu" - mówiła Iga do trenera Tomasza Wiktorowskiego o swoim serwisie do środka kortu. To było przy stanie 5:2 w pierwszym secie. Świątek pewnie prowadziła, dominowała, a i tak szukała poprawy. Ten perfekcjonizm Polki sprawia, że nawet jeśli nie gra meczu genialnego, to i tak pewnie wygrywa. W tamtym gemie wygranym na 5:2 Świątek obroniła się przed przełamaniem, a nie obroniła się przed nim później - przy prowadzeniu 6:2, 3:1. Zheng walczyła i nie pierwszy raz była w stanie pokazywać przeciw najlepszej tenisistce świata niezły tenis. Ale tylko momentami, bo na więcej Iga jej nie pozwala. To był już piąty mecz Świątek - Zheng i jest już 5:0 dla Polki.

  • 6:7, 6:0, 6:2 w czwartej rundzie Roland Garros 2022
  • 6:4, 4:6, 6:1 w drugiej rundzie San Diego 2022
  • 6:1, 6:4 w drugiej rundzie w Stuttgarcie w 2023 roku
  • 3:6, 6:1, 6:1 w trzeciej rundzie w Cincinnati w 2023 roku
  • i teraz 6:2, 6:3 w ćwierćfinale United Cup w Perth

Tak wygląda bilans meczów najlepszej polskiej tenisistki z najlepszą chińską tenisistką. Mówiąc słowami a nie liczbami - gdy tylko przychodzi dla Igi trudny moment, ona potrafi w tych meczach wrzucić wyższy bieg, krzyknąć "Jazda" i odjechać rywalce. Zresztą, nie tylko tej - takie (od)jazdy są znakiem firmowym Świątek.

Zheng potrafiła wyjść ze stanu 2:6, 0:3 na 2:6, 3:3, ale gdy Świątek na nowo się skoncentrowała i docisnęła, to po prostu szybko wszystko się skończyło.

Zwycięstwo Świątek jest już trzecim z rzędu w United Cup 2024 (po wygranych meczach z Brazylijką Haddad Maią 6:2, 6:2 i Hiszpanką Sorribes Tormo 6:2, 6:1) i 14. z rzędu, licząc serię zapoczątkowaną przez Igę w oficjalnych meczach jeszcze pod koniec poprzedniego sezonu.

Po wygranych turniejach w Pekinie i WTA Finals w Cancun, Świątek wyraźnie ma ochotę na kolejny triumf - tym razem w United Cup, w którym Iga świetnie uzupełnia się z Hubertem Hurkaczem. W swoim ostatnim wspólnym występie w mikście duet "HubIga" rozbił 6:0, 6:0 parę Sorribes Tormo/Davidovich Fokina. Stawką tamtego meczu było zwycięstwo nad Hiszpanią, bo wówczas Hurkacz przegrał swój singlowy mecz. Teraz Polska jest już pewna pokonania Chin bez względu na wynik miksta. A to dzięki temu, że przed zwycięstwem Świątek nad Zheng, Hurkacz (nr 9 w rankingu ATP) pokonał Zhizhena Zhanga (58 ATP) 6:3, 6:4.

Dzięki zwycięstwu nad Chinami Polska awansowała do półfinału i teraz przeniesie się z Perth do Sydney. Tam 6 stycznia o finał zagramy z Francją lub Norwegią.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...