Jest nagranie z przerażającego incydentu. "50 cm". Był blisko dzieci [WIDEO]

Niebywałe sceny rozegrały się przy okazji kwalifikacji do turnieju w australijskim Brisbane. W trakcie meczu Dominik Thiem nie dość, że miał spore problemy z rywalem, to jeszcze znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na korcie pojawił się nieproszony gość - wąż i to w dodatku niezwykle jadowity. Grę trzeba było przerwać, a organizatorzy na pomoc wezwali profesjonalnego łapacza.
Wąż na meczu tenisa
https://twitter.com/gasparlanca/status/1741052315103007004

Dominic Thiem (98. ATP) tego meczu z pewnością nie zapomni do końca życia. Słynny austriacki tenisista w kwalifikacjach do turnieju w australijskim Brisbane miał spore problemy z dużo niżej notowanym reprezentantem gospodarzy Jamesem McCabe'em (272. ATP), a i tak było to dla niego najmniejsze zmartwienie. Nagle obaj tenisiści znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Zobacz wideo Trefl Gdańsk wykonał krok w kieruku gry o TAURON Puchar Polski. Piotr Orczyk: Widać było nerwowość

Sceny na korcie w Brisbane. Trzeba było łapać węża

Thiem niespodziewanie przegrał pierwszą partię 2:6 i próbował odwrócić losy pojedynku w drugiej partii. Nagle kibice zauważyli na korcie intruza. Był nim 50-centymetrowy wąż. By usunąć gada, wezwano ochronę. Szybko jednak zorientowano się, że to nie przelewki. Okazało się, że zawodnicy mieli do czynienia z nibykobrą siatkowaną - śmiertelnie jadowitym miejscowym gatunkiem. Musieli zatem opuścić kort.

Organizatorzy sprowadzili specjalistę od łapania węży. Dopiero on poradził sobie ze zwierzęciem i po 40 minutach przerwy można było wrócić do rywalizacji. Nagraniem z całej tej sytuacji podzielił się dziennikarz Gaspar Ribeiro Lanca na portalu X. "Tego nikt by nie wymyślił: 50-centymetrowy brązowy wąż - uważany za drugiego najbardziej jadowitego na świecie - przerwał mecz kwalifikacyjny Thiem - McCabe w Brisbane" - napisał.

Dominic Thiem musiał zejść z kortu przez... węża. "Nigdy mi się to nie przytrafiło"

Przerwa najwyraźniej bardziej wytrąciła z równowagi McCabe'a, bo Thiem zdołał wygrać drugą partię w tie-breaku, a następnie zwyciężył w trzeciej 6:4 i awansował do kolejnej rundy. - Naprawdę kocham zwierzęta, szczególnie te egzotyczne. Ale powiedzieli, że to naprawdę jadowity wąż, a był blisko dzieciaków od podawania piłek, więc to była naprawdę niebezpieczna sytuacja. To coś, co nigdy mi się nie przytrafiło i coś, czego na pewno nigdy nie zapomnę - powiedział po spotkaniu Austriak, cytowany przez portal tennisuptodate.com.

Przygoda z wężem nie rozkojarzyła Thiema również w kolejnym meczu. 30-latek w niedzielę uporał się z ostatnim konkurentem w kwalifikacjach Włochem Giulio Zepperim (135. ATP) i w pierwszej rundzie turnieju w Brisbane 2 stycznia zmierzy się z samym Rafaelem Nadalem (670. ATP).

Więcej o: