Iga Świątek bierze razem z reprezentacją Polski udział w turnieju United Cup, który rozpoczął dla niej sezon 2024. Liderka rankingu WTA w pierwszym meczu łatwo pokonała Beatriz Haddad Maię 6:2, 6:2, a później w mikście z Hubertem Hurkaczem wygrała z tą samą rywalką oraz Marcelo Melo 6:4, 6:3. Teraz przygotowuje się do kolejnego starcia i podsumowuje minione 12 miesięcy.
Światek już po meczu z Brazylią zapraszała kibiców na noworoczne zmagania z Hiszpanią na kortach w Perth. 22-latka pozwoliła sobie nawet na żart, że z pewnością fani przybędą oglądać starcie na kacu po hucznej sylwestrowej zabawie. Teraz postanowiła zwrócić się do nich w podsumowaniu minionych 12 miesięcy.
"Na pewno nie doczekam do północy w Perth, bo jutro po prostu bym 'umarła', ale powspominam tu 2023 rok" - zaczęła Świątek. W miejscu, w którym znajduje się Polka, Nowy Rok nastanie znacznie szybciej, niż w Polsce. Nie oznacza to jednak, że może ona przesadnie świętować. Już w nocy czasu polskiego czeka ją kolejny mecz w United Cup.
"Tych kilka zdjęć nie pokazuje wszystkich wyzwań, trudności i radości. Ale… ten rok miał to wszystko i jeszcze więcej. Wszystkiego najlepszego dla Was na 2024 ode mnie i mojego zespołu. Nic nie staje się prostsze, po prostu stajecie się lepsi" - dodała dalej Świątek.
Nowy rok Iga Świątek rozpocznie od meczu Polska - Hiszpania w United Cup. To starcie zdecyduje o pierwszym miejscu w grupie A, której na razie przewodzą Biało-Czerwoni. Liderka światowego rankingu zmierzy się z Sarą Sorribes Tormo, a Hubert Hurkacz z Alejandro Davidovichem Fokiną. Później polski duet zagra w mikście. Pierwszy mecz rozpocznie się około 3:00 czasu polskiego.