W listopadzie 2022 roku Kamil Majchrzak zajmował 77. miejsce w rankingu ATP i był drugą rakietą Polski w męskim tenisie. Coraz częściej zaczynał przebijać się w turniejach ATP Tour. Świat zawalił mu się, gdy otrzymał wiadomość o pozytywnym wyniku czterech testów dopingowych, które wykazały u niego obecność trzech zakazanych substancji. Groziło mu nawet cztery lata dyskwalifikacji, ale udowodnił, że środki zażył nieświadomie, więc ostateczną karą było zawieszenie na 13 miesięcy. 29 grudnia dobiegło ono końca.
W piątek 8 grudnia opublikował na Instagramie film z treningu, na którym poinformował o swoim powrocie. "3 Tygodnie - dokładnie tyle pozostało do mojego powrotu. Jestem bardzo podekscytowany tym faktem. Tym bardziej cieszę się, że w ostatnich dniach brałem udział w zgrupowaniu kadry Polski, które odbywało się w Kozerkach. Nawet nie wiecie, jakie to piękne uczucie móc znów dzielić kort z przyjaciółmi" - napisał.
Dwa dni po upłynięciu zawieszenie Kamil Majchrzak wrócił na zawodowe korty. Musi odbudowywać swoją pozycję, gdyż ponad roczna nieobecność sprawiła, że został wykreślony z rankingu ATP. Polak wziął udział w eliminacjach do turnieju ITF 15K w tunezyjskim Monastyrze. W pierwszej rundzie kwalifikacji pokonał Philipa Hjortha (1608 ATP) 6:4, 6:4. "Dla Polaka był to pierwszy mecz od blisko 14 miesięcy. Do awansu do głównej drabinki potrzebuje jeszcze dwóch zwycięstw" - napisał na Twitterze Michał Pochopień, dziennikarz sport.tvp.pl.
W lipcu Kamil Majchrzak, po usłyszeniu ostatecznej kary, udzielił wywiadu Sport.pl, w którym wyznał, co czuł przez ostatni czas. "To był szeroki wachlarz emocji. Stres, złość, smutek, przygnębienie, zdruzgotanie, trochę nienawiść do siebie samego. A gdy już miałem potwierdzenie, że chodzi o zanieczyszczony suplement - który sprawdziłem pod kątem składu na etykiecie i w internecie, który był polecony przez renomowanego dietetyka i którego używali też inni testowani sportowcy - to... Owszem, cały czas mnie to boli i będzie bolało, ale przede wszystkim potem była ulga" - wyznał w rozmowie z Agnieszką Niedziałek.