W miniony czwartek Iga Świątek (1. WTA) zmierzyła się z Jeleną Rybakiną (4. WTA) w towarzyskim turnieju World Tennis League w Abu Zabi. Obie panie rozegrały jednego pełnego seta, którego polska tenisistka wygrała 6:4. "Wygrana, nawet w postaci jednego seta, jest o tyle ważna dla Świątek, że przerywa nieco niekorzystną serię. W tym roku w imprezach zawodowych rywalizowały trzy razy (Australian Open, Indian Wells, Rzym) i za każdym razem lepsza była zawodniczka urodzona w Moskwie a reprezentująca Kazachstan" - analizował Dominik Senkowski ze Sport.pl.
Rybakina w mijającym roku grała w finałach czterech turniejów. Dwa z nich wygrała: w Indian Wells i Rzymie, dwa przegrała: Australian Open i w Miami. Mistrzyni Wimbledonu z 2022 roku przez długi czas zajmowała trzecie miejsce w rankingu WTA, ale na koniec roku utraciła je na rzecz Coco Gauff.
W rozmowie z GulfNews Jelena Rybakina zapowiedziała, że w nadchodzącym roku chce zaprezentować najlepszą wersję swojego tenisa. - To nie będzie łatwy rok, ponieważ jest kilka aspektów, nad którymi będę dużo pracować. Chcę być znacznie lepsza pod względem fizycznym, a także poradzić sobie ze zmianami w grze, które doradził mi mój trener - powiedziała.
- Moim głównym celem jest bycie numerem jeden na świecie. Priorytetem jednak dla mnie jest osiągnięcie jak najlepszych wyników w turniejach wielkoszlemowych - zapowiedziała 24-latka, dając do zrozumienia, że będzie czyhała na pozycję należącą od blisko dwóch lat (z małą przerwą) do Igi Świątek.
Pierwszym turniejem Wielkiego Szlema będzie Australian Open, które rozpocznie się 14 stycznia. Zanim jednak do tych zawodów dojdzie, to Jelena Rybakina planuje wystartować w Brisbanne (31 grudnia - 7 stycznia) i Adelajdzie (8 - 13 stycznia).