Warwara Graczowa opowiedziała, w jakich okolicznościach rozpoczęła starania o obywatelstwo Francji. - W 2019 r., gdy mieszkałam już kilka lat we Francji, mój trener [Francuz Xavier Pujo - red.] zapytał: "Grałaś w Pucharze Federacji?" Odpowiedziałam, że nie. A on na to: - Czy chciałabyś, mieszkając w naszym kraju, grać dla Francji? - mówi Graczowa cytowana przez rosyjski portal Sports.ru.
Tenisistka przyznała, że początkowo była zaskoczona propozycją Francuzów. - Czułam się zaskoczona, chcieli wiedzieć, czy zmienię obywatelstwo i prosili szybko o odpowiedź. Pomyślała w końcu: czemu nie? - dodała Graczowa.
23-latka wyznała, że po kilku miesiącach rozpoczęła starania o obywatelstwo. - Znałam agenta, który miał prawnika zajmującego się podobnymi przypadkami piłkarzy z Brazylii mieszkających we Francji. To było jak szczęśliwy zbieg okoliczności - powiedziała.
Warwara Graczowa mogła skorzystać ze zmiany obywatelstwa, bo od siedmiu lat mieszka we Francji niedaleko Cannes. Zgodnie z francuskimi przepisami miała prawo ubiegać się o obywatelstwo po pięciu latach pobytu. Tenisistka zapewniała w rozmowie ze Sport.pl podczas tegorocznego Roland Garros, że ta decyzja nie ma związku z wojną w Ukrainie.
Graczowa najwyżej notowana w rankingu WTA była w sierpniu 2023 r., gdy zajmowała 40. pozycję. Obecnie jest sklasyfikowana trzy pozycje niżej. Nigdy jeszcze nie przeszła trzeciej rundy wielkoszlemowej. Na koncie ma finał rangi WTA w Austin z marca 2023. Przegrała wtedy w meczu o tytuł z Ukrainką Martą Kostiuk.
W październiku informowaliśmy, że niebawem obywatelstwo może zmienić także tenisista Aleksander Szewczenko. Rosję miałby zamienić na Kazachstan. - Po prostu nie wiem, co robić w Rosji - mówił w jednym z wywiadów zawodnik sklasyfikowany na 48. pozycji w rankingu ATP.
Kilka lat temu podobną drogę wybrała Jelena Rybakina. Czwarta dziś zawodniczka świata dołączyła do kadry Kazachstanu, bo w Rosji nie poznano się na jej talencie i nie mogła liczyć na odpowiednie wsparcie finansowe.