Emma Raducanu wygrywając US Open 2021 weszła do czołówki kobiecego tenisa. W kolejnych miesiącach Brytyjka nie była jednak w stanie nawiązać do tego sukcesu. Przechodziła kolejne kryzysy formy, łapała kontuzje, miała trzy operacje (kostka i oba nadgarstki), kilka razy zmieniała trenerów.
Były opiekun Sereny Williams Patrick Mouratoglou uważa, że nie jest to przypadek. Jego zdaniem wszystkiemu winne są zbyt często zmiany szkoleniowców. - To nie jest najbardziej idealna sytuacja. Gdyby była moją córką, nie radziłabym jej tego robić, bo żeby zbudować cokolwiek w sporcie, potrzebna jest stabilizacja - mówi znany trener w rozmowie z brytyjskim Eurosportem.
I dodaje: "Za każdym razem, gdy zmienia się trener, zmienia się plan rozwoju zawodnika. Rozgrywki WTA to najbardziej niestabilna rzecz na świecie. Wszystko zmienia się co tydzień. Emocjonalnie dość trudno jest poradzić sobie z tymi wszystkimi zmianami".
W ciągu dwóch lat Raducanu zwolniła pięciu trenerów. - Życzę jej, aby znalazła osobę, której zaufa na tyle, by móc dłużej pracować w jednym zespole. Wiemy, że ma potencjał, udowodniła to wygrywając turniej Wielkiego Szlema. Ale od tego czasu nastąpiła całkowita niespójność w jej karierze. Myślę, że wyniki Emmy i kolejne kontuzje są konsekwencją braku stabilizacji - wskazuje Mouratoglou.
Emma Raducanu wciąż przechodzi rehabilitację po niedawnych problemach zdrowotnych. Ostatni mecz zagrała w kwietniu w Stuttgarcie, gdy przegrała z Jeleną Ostapenko. Zapowiada powrót na kort, ale nie dostała się do turnieju głównego Australian Open i musiałaby grać w eliminacjach.
W rankingu WTA jest dziś 298. na świecie, a jej ranking chroniony to 103. pozycja. To miejsce "zamrożone" w wyniku przebytych urazów, na które może powoływać się przed przystąpieniem do kolejnych turniejów. To rodzaj przywileju, jaki przysługuje tenisistkom od WTA. Jednak nawet 103. lokata nie gwarantuje jej obecnie bezpośredniego startu w Melbourne.
Rick Macci, inny były trener Sereny Williams, wierzy, że Emma Raducanu wróci za rok do top 10 WTA. Brytyjka tak wysoko była w lipcu 2022 (dokładnie 10. pozycja). - Nie tracisz talentu ani umiejętności przez kontuzje, tracisz jedynie chęć do gry. Emma potrzebuje zapomnieć o tym, co działo się w ostatnich miesiącach. Wtedy może znów grać tak dobrze, jak w Nowym Jorku - powiedział Macci cytowany przez "Daily Express".
Nowy sezon tenisowych rozgrywek rusza już 29 grudnia w Australii. Tam odbędzie się turniej United Cup 2024. Chwilę później w Brisbane startują zawody rangi WTA 500. Od 14 stycznia rozpocznie się wielkoszlemowy Australian Open.