Zakończyła zwycięską passę Świątek i przepadła. Dzika karta ocaliła jej wielkoszlemową serię

W zeszłym sezonie Alize Cornet mogła zostać zapamiętana przez polskich kibiców głównie podczas Wimbledonu, gdy w trzeciej rundzie pokonała Igę Świątek, kończąc jej passę 37 zwycięskich meczów. Francuzka w ostatnim czasie zniknęła z tenisowych radarów, lecz przyznana została jej dzika karta do nadchodzącego Australian Open. Tym samym przedłuży swoją serię gier w turniejach wielkoszlemowych.

2022 rok był wyjątkowy dla Igi Świątek, która w pierwszej części sezonu była niepokonana przez 37 meczów z rzędu, wyrównując pod tym względem wyczyn Martiny Hingis. Seria Polki została powstrzymana w trzeciej rundzie Wimbledonu. 4:6, 2:6 przegrała z Alize Cornet.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

To ona zakończyła historyczną serię Świątek. W Australii dokona kolejnej niezwykłej rzeczy

Dla Francuzki poprzedni sezon był jednym z najlepszych w karierze - dotarła do ćwierćfinału Australian Open czy czwartej rundy wspomnianego Wimbledonu - ale mijający rok był już bardzo trudny. W turniejach wielkoszlemowych wygrała tylko jedno spotkanie. Alize Cornet nie wzięła także udziału w azjatyckim tournée z uwagi na niewyjaśnienie sprawy Shuai Peng, która zniknęła krótko po tym, jak oskarżyła o napaść seksualną byłego wicepremiera Zhanga Gaolego. Poza tym Chiny utrzymują bliskie relacje z Rosją, która napadła na Ukrainę. "Pozostając wierna własnym przekonaniom i dbając o swoje zdrowie, zdecydowałam, że w tym roku nie zagram w Chinach. Z tego powodu mój sezon zostanie wznowiony w październiku. Do zobaczenia wkrótce" - napisała wówczas.

Brak gry w tych turniejach spowodował spadek w rankingu WTA. W tym momencie 33-letnia tenisistka zajmuje 116. miejsce, przez co pod znakiem zapytania stanął jej występ w Australian Open, jednakże Francuska Federacja Tenisowa przyznała jej dziką kartę do drabinki głównej. Oznacza to, że Alize Cornet przedłuży do 68. występy w turniejach wielkoszlemowych z rzędu. Francuska Federacja Tenisowa ma taką możliwość z uwagi na organizację innego Wielkiego Szlema. Podobne prawo mają związki amerykańskie, brytyjskie oraz australijskie. 

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że przyszły sezon będzie ostatnim w karierze Francuzki. - Prawdę mówiąc, czuję się dzisiaj bardzo zmęczona tourem, a zwłaszcza dyscypliną, jaką na siebie narzucam, aby wykonać tę pracę najlepiej jak to możliwe. Jestem zmęczona - mówiła kilka miesięcy temu. Portal welovetennis.com prognozuje, że Alize Cornet pożegna się z tenisem podczas przyszłorocznego Roland Garros lub Igrzysk Olimpijskich.

Więcej o:
Copyright © Agora SA