Sabalenka nie pojedzie na igrzyska olimpijskie!? Rosjanie biją na alarm

Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o dopuszczeniu sportowców z Rosji i Białorusi do startu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Nie oznacza to jednak, że wszyscy zainteresowani będą mogli walczyć o medale. Rosyjski "Championat" podnosi alarm w sprawie tenisistów i tenisistek i wskazuje, że na paryskich kortach mogą nie zagrać wielkie gwiazdy. Czy Aryna Sabalenka może nie pojechać na igrzyska olimpijskie?

Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o dopuszczeniu sportowców z Rosji i Białorusi do startu na przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich. MKOl postawił jednak warunki, wśród których są m.in. występy pod neutralną flagą, brak aktywnego wspierania wojny czy "brak umów z agencjami wojskowymi bądź bezpieczeństwem narodowym". Jak to się ma w przypadku tenisistów i tenisistek? Rosyjski "Championat" podnosi alarm w tej sprawie. 

Zobacz wideo Żona Mateusza Masternaka opowiada o ich wspólnym marzeniu. "Jak się kogoś kocha"

Aryna Sabalenka nie zagra na igrzyskach olimpijskich? Rosjanie biją na alarm

W zasadach kwalifikacji na igrzyska olimpijskie określono, że zagrają w nich tenisiści i tenisistki z czołowej 56 rankingów WTA i ATP. Uwzględniono jednak, że każdy z krajów może wysłać na turniej jedynie po sześć kobiet i szczęściu mężczyzn i wystawić po czworo do rywalizacji pojedynczej. 

Rosyjscy dziennikarze wskazują, że właśnie to może być problemem graczy z Rosji i Białorusi. "Regulamin po prostu nie pozwala na wystawienie czterech innych osób w grze podwójnej" - pisze Championat i dodaje, że oba kraje nie mogą grać w  Pucharze Davisa i Billie Jean King Cup, a przecież "podczas cyklu olimpijskiego musisz zagrać w reprezentacji narodowej co najmniej dwa razy, w tym co najmniej raz w roku 2023 lub 2024". 

Właśnie te zasady mogą przeszkodzić w zagraniu na igrzyskach m.in. Arynie Sabalence i Daniiłowi Miedwiediewowi, czy Wiktorii Azarence. Rosjanie są przekonani, że ich oraz białoruscy zawodnicy nie będą również mogli ubiegać się o dzikie karty, których sześć rozdać może federacja ITF. 

"Do samego końca nie będzie jasne, kto pojedzie na igrzyska i czy w ogóle pojadą" - zauważają Rosjanie i są przekonani, że MKOl i władze tenisa podejmą decyzję dopiero 10 czerwca, czyli w dniu ogłaszania uczestników i uczestniczek tenisowych zmagań na igrzyskach. Ponadto panuje wśród nich przekonanie, że żadna z par z Białorusi i Rosji nie będzie mogła wziąć udziału w grze mieszanej i zmaganiach deblowych. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA