Iga Świątek po wygranej w kończącym sezon 2023 turnieju WTA Finals odzyskała pierwsze miejsce w rankingu WTA. Polka po US Open straciła pozycję na osiem tygodni na rzecz Aryny Sabalenki. Jednak triumf w prestiżowym turnieju pozwolił jej zapewnić sobie kolejne tygodnie panowania i wznowić pogoń za największymi legendami żeńskiego tenisa. Na razie 22-latka zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli wszech czasów pod względem tygodni spędzonych na szczycie rankingu.
11 grudnia Iga Świątek rozpoczęła 81. tydzień w karierze na pierwszym miejscu w rankingu WTA. Polka nadal będzie śrubowała swoje osiągnięcie, ponieważ pozycję liderki ma zapewnioną co najmniej do 15 stycznia. Straci ją tylko w przypadku, jeśli Aryna Sabalenka przed Australian Open zagra w Brisbane i Adelajdzie, gdzie wygra i dotrze do finału. Jednak jest to mało prawdopodobne, więc panowanie Świątek może trwać znacznie dłużej.
Na razie wiadomo, że Polka będzie liderką przez 85 tygodni. To pozwoli jej zbliżyć się do dziewiątej lokaty wszech czasów pod względem tygodni spędzonych na szczycie światowego rankingu. Na niej znajduje się Amerykanka Lindsay Davenport, która była "jedynką" przez 98 tygodni. Żeby dogonić ją jak najszybciej, Świątek potrzebowałaby pozostać na pierwszym miejscu co najmniej do 15 marca. Do kolejnych legend tenisa jest już znacznie dalej.
Przewaga Igi Świątek nad Aryną Sabalenką w rankingu WTA wynosi 245 punktów. Polka zgromadziła ich na koncie 9295, a Białorusinka 9050. Na razie obie panie są nieosiągalne dla reszty stawki, ponieważ trzecia Coco Gauff ma na koncie 6580 punktów, a czwarta Jelena Rybakina 6365.