Iga Świątek trenuje z zaklejonymi ustami. Wyjaśniamy, o co chodzi

Iga Światek zakończyła sezon wygraną w WTA Finals i przygotowuje się do zmagań w 2024 roku. Liderka światowego rankingu pokazała w mediach społecznościowych filmy z treningów i na jednym z nich znów ćwiczyła z zaklejonymi ustami. Co taki zabieg daje Polce podczas przygotowań? Wyjaśniamy, o co chodzi z zaklejonymi ustami Igi Świątek.

Iga Świątek na koniec sezonu odzyskała pierwsze miejsce w światowym rankingu WTA po wygranej w WTA Finals. Polka wyprzedziła Arynę Sabalenkę (2. WTA) i na początku zmagań w 2024 roku znów będzie broniła "jedynki". Po krótkim urlopie Polka powróciła do treningów, czym podzieliła się z fanami w mediach społecznościowych. Niektórych mógł zdziwić film, na którym 22-latka ćwiczy z zaklejonymi ustami. O co właściwie chodzi? 

Zobacz wideo Maciej Kot przed zawodami Pucharu Świata w Klingenthal: Mam miłe wspomnienia z tą skocznią

Dlaczego Iga Świątek trenuje z zaklejonymi ustami? Wyjaśniamy powody

Świątek już w przeszłości publikowała w mediach społecznościowych zdjęcia i filmy, na których widać było jej treningi z zaklejonymi ustami. Również w taki sposób Polka wyszła na kort przed jednym z meczów na turnieju w Montrealu, czym zadziwiła kibiców i ekspertów.

Najwyraźniej 22-latka i jej sztab szkoleniowy nadal uznają to za dobry pomysł, ponieważ w mediach społecznościowych zawodniczki pojawiło się wideo z jazdy na rowerze stacjonarnym właśnie z zaklejonymi ustami. Po co Świątek stosuje taki zabieg? 

- Czasami sama nie rozumiem, co i dlaczego każą mi robić. Jednak korzystam z tej formy ćwiczeń już od dłuższego czasu. Wydaje się to łatwe, ale widać różnicę na korcie. Wszystkie ruchy, które wykonuje, stają się trudniejsze z tą taśmą na ustach. W związku z tym domyślam się, że to właśnie sposób na pracę nad moją wytrzymałością, a nie nad szybkim bieganiem czy robieniem jakiś ekstremalnych rzeczy - wyjaśniała Świątek na konferencji prasowej w sierpniu. 

Polka przekonywała, że sama nie do końca rozumie powody takiego treningu, ale ufa w tej kwestii trenerom. - Do końca nie rozumiem. Trudniej jest oddychać tylko nosem, ale w ten sposób łatwiej jest przyspieszyć tętno. Myślę, że ma to związek z wytrzymałością, ale nie będę tego dokładnie wyjaśniać, ponieważ nie jestem ekspertką - słyszeliśmy. 

Dzięki zaklejonym ustom sportowcy zmuszeni są oddychać przez nos, co jest znacznie zdrowsze dla organizmu. Sprawia to, że komórki są bardziej dotlenione, a powietrze trafiające do organizmu jest ogrzane, nawilżone i oczyszczane z drobnoustrojów. W przypadku tenisistek, które czasem spędzają na korcie ponad trzy godziny, buduje to wytrzymałość i pomaga w szybszej regeneracji. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA