Osiągnięcie, które potwierdza wielkość Igi Świątek. Pierwsza od 10 lat!

Iga Świątek ma za sobą kapitalny sezon, za który zebrała mnóstwo pochwał i komplementów. Wygrała aż sześć turniejów, w tym jeden wielkoszlemowy i przy okazji zapisała się na kartach historii. Okazuje się bowiem, że powtórzyła jeden z wyczynów legendarnej Sereny Williams. Takiego osiągnięcia świat tenisa nie widział już od wielu lat. Tylko potwierdza ono dominację Polki w kobiecym tourze.

Iga Świątek (1. WTA) już od dwóch lat dominuje w kobiecym tenisie. Świadczy o tym m.in. fakt, że w miniony poniedziałek rozpoczęła 80. tydzień na prowadzeniu rankingu WTA. Tym samym umocniła się na 10. miejscu w klasyfikacji wszech czasów i goni legendy. Najbliżej ma do 9. Lindsay Davenport, która przewodziła stawce przez 98 tygodni. Zdecydowanie większy dystans dzieli ją do trzeciej Sereny Williams, która pozostawała liderką przez 319 tygodni. Mimo wszystko w ostatnim czasie Polka powtórzyła jedno z osiągnięć Amerykanki, choć w zupełnie innym zestawieniu.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

Iga Świątek jak Serena Williams. Na ten wyczyn trzeba było czekać dekadę

W sezonie 2023 Świątek pokazała się z kapitalnej strony. Wygrała aż 68 z 79 spotkań i zdobyła sześć tytułów. Triumfowała kolejno w WTA 500 w Dosze, WTA 500 w Stuttgarcie, Rolandzie Garrosie, WTA 250 w Warszawie, WTA 1000 w Pekinie oraz WTA Finals w Cancun. Tym samym Polka może pochwalić się wyjątkowym osiągnięciem, którego świat tenisa nie widział od przeszło 10 lat.

Mowa o wygraniu turniejów rangi 250, 500, 1000, imprezy wielkoszlemowej, a także WTA Finals w jednym sezonie. Po raz ostatni takim wyczynem popisała się właśnie wspomniana Serena Williams (2013). Był to znakomity rok w wykonaniu Amerykanki, która jeszcze bardziej niż obecnie Świątek, zdominowała wówczas rywalizację. Dość powiedzieć, że wygrała aż 11 imprez. 

Mimo że Świątek jest wciąż na początkowym etapie kariery, to eksperci już porównują ją z Williams i wróżą jej wielką karierę. Tak postąpił m.in. legendarny John McEnroe. - Jeśli spytasz Igę, czy chciałaby zdobyć choć połowę tytułów Sereny, to z pewnością odpowie twierdząco i będzie zachwycona. Oczywiście Świątek jest jeszcze bardzo młoda i musi się nauczyć wielu rzeczy. Ale nie mam wątpliwości, że mamy przed sobą przyszłą mistrzynię - mówił w jednym z wywiadów.

Na tym nie poprzestał. - Jeśli teraz miałbym wymienić imię i nazwisko tenisistki, która zostanie legendą, to byłaby to właśnie Iga Świątek - dodawał. 

Świątek wystąpi w United Cup. Polka liczy na dobry wynik i równie dobrą atmosferę

Oficjalnie Polka powróci na korty WTA w styczniu 2024 roku. Natomiast jeszcze pod koniec grudnia wystartuje w United Cup razem z m.in. Hubertem Hurkaczem. Podczas pierwszego etapu reprezentacja Polski będzie rywalizować z Brazylią i Hiszpanią. Pierwszy mecz rozegra już 30 grudnia.

Świątek nagrała nawet krótkie wideo, w którym zachęciła kibiców do śledzenia zmagań. - W zeszłym roku atmosfera była znakomita i cieszę się, że mogę wystąpić w tym evencie drugi rok z rzędu. (...) Mam nadzieję, że będziecie oglądać naszą grę i czerpać z niej radość - mówiła. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA