Co dalej z Rafaelem Nadalem? Te słowa nie pozostawiają wątpliwości!

Kilka dni temu Rafael Nadal oficjalnie potwierdził swój powrót na zawodowe korty, na których był nieobecny od stycznia. Hiszpan zapowiedział, że zagra w turnieju ATP 250 w Brisbane, poprzedzający Australian Open. Więcej na temat startów 22-krotnego triumfatora wielkoszlemowego w przyszłym sezonie zdradził jego wujek, Toni. - Wiemy, że jego nogi nie są już takie same jak 10 lat temu, ale w jego głowie nic się nie zmieniło. Nadal ma tę samą determinację - przyznał.

- Po roku bez rywalizacji czas na powrót. Widzimy się w Brisbane - te słowa wypowiedziane kilka dni temu przez Rafaela Nadala w mediach społecznościowych przyprawiły o ciarki jego kibiców. Hiszpan pozostawał poza grą od styczniowego Australian Open, w którym odpadł w drugiej rundzie Mackenziem McDonaldem. Nabawił się wówczas kontuzji mięśnia biodrowego, co wyeliminowało go z rywalizacji w minionym sezonie, a wręcz postawiło jego karierę pod dużym znakiem zapytania.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

37-latek postanowił jednak ponownie dojść do optymalnej formy fizycznej i powalczyć o powrót. - Nie zasługuje na taki koniec - mówił w maju. W ostatnich tygodniach on i jego otoczenie przekazywali sporo pozytywnych sygnałów, że wizja jego ponownej rywalizacji w zmagania ATP Tour jest coraz bardziej realna. Teraz staje się ona faktem, gdyż Rafa Nadal zapowiedział grę w Brisbane. Turnieju ATP 250 przygotowującym pod Australian Open. Hiszpan będzie mógł zagrać w Melbourne dzięki zamrożonemu rankingowi dla zawodników, którzy leczą długie kontuzje.

Wujek Nadala ma kapitalne wiadomości dla kibiców. Oto plan Rafaela na następny sezon

- Nie oczekuję od siebie niczego, taka jest prawda. Mam nadzieję, że potrafię nie wymagać od siebie tego, czego wymagałem przez całą moją karierę. Myślę, że jestem w innym momencie, w innej sytuacji, ląduję w nieznanej krainie - studził entuzjazm tenisista z Majorki. - Boję się i zawsze bałem się ogłosić pewne rzeczy, zwłaszcza po roku bez gry i operacji stawu biodrowego. Nie biodro mnie najbardziej martwi, ale wszystko inne. Myślę, że jestem gotowy, jestem pewny siebie i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i znów będę mógł dobrze się bawić na korcie - dodawał.

Przyszły sezon jest wyjątkowy, gdyż w kalendarzu pojawiła się impreza występująca raz na cztery lata - Igrzyska Olimpijskie. Rafa Nadal ma już złoto - i to podwójne w singlu oraz deblu w 2008 i 2016 roku - ale przyszłoroczny turniej odbędzie się na paryskich kortach imienia Rolanda Garrosa. Tych samych co majowy turniej wielkoszlemowy. 37-latek jest królem tego kortu. We French Open triumfował aż 14-krotnie. Wielki Szlem w Paryżu będą głównym celem Hiszpana w przyszłym roku, lecz zamierza rozegrać pełny, normalny sezon.

- Ma pewność, że jeśli jego ciało będzie dobrze sobie radzić, będzie miał okazję dokonać wielkich rzeczy w Roland Garros. Marzy o tym, aby ponownie usłyszeć tam swoje nazwisko. To jest najważniejsze. Nie zamierza wychodzić na kort tylko po to, żeby tam być. Uważa, że będzie konkurencyjny. Dlatego od początku roku w Australii musi grać w wielu turniejach. Chce dostać kolejną szansę. Zwycięstwo będzie bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Osoba taka jak Rafael musi i będzie wierzyć w siebie - powiedział jego wujek Toni Nadal w programie RMC Sport, którego gospodarzem była Marion Bartoli

- Ma wolę, aby nadal tu być, kocha tenis, kocha rywalizację, kocha tę grę. Jego marzeniem jest zagrać po raz ostatni w turniejach, które kocha. Im więcej gra, tym bardziej będzie konkurencyjny. Wiemy, że jego nogi nie są już takie same jak 10 lat temu, ale w jego głowie nic się nie zmieniło. Nadal ma tę samą determinację - podsumował. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA