Młody Serb dołączył do wielkich gwiazd. Rywal bezradny przez ponad 2 godziny

W przeszłości turniej Next Gen ATP Finals wygrywały takie nazwiska jak Carlos Alcaraz, Jannik Sinner czy Stefanos Tsitsipas, którzy teraz stanowią ścisłą światową czołówkę. Podczas szóstej edycji odbywającej się w saudyjskim Dżedda do grona triumfatorów dołączył Hamad Medjedović. 20-letni Serb w finale pokonał faworyzowanego Arthura Filsa 3:4(6), 4:1, 4:2, 3:4(9), 4:1. Rozstawiony z jedynką Francuz przez ponad dwie godziny nie był w stanie przełamać rewelacyjnie serwującego rywala.

Turniej Next Gen ATP Finals został stworzony w 2017 roku. Rywalizuje w nim ósemka zawodników poniżej 21 roku życia - siódemka najlepszych według klasyfikacji Race, uwzględniająca cały sezon oraz zawodnik z dziką kartą, wybierany przez gospodarzy imprezy. Przez pięć edycji - jedna nie odbyła się w 2020 roku z uwagi na pandemie - rywalizacja toczyła się w Mediolanie. W tym roku przeniesiono ją do saudyjskiego Dżedda. Istotą tego turnieju są specyficzne, innowacyjne zasady. Najważniejsze z nich: zwycięzca musi wygrać trzy sety, lecz są one rozgrywane do czterech wygranych gemów - w przypadku remisu 3:3 odbywa się tiebreak. Przy równowadze 40:40 nie ma gry na przewagi, a decydujący punkt.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Turniej młodych gwiazd rozstrzygnięty. Niespodziewany zwycięzca

Do finału tegorocznej edycji awansowali rozstawiony z "jedynką" Arthur Fils (36. ATP), który był faworytem całego wydarzenia, a także Hamad Medjedović (110. ATP). 20-letni Serb jest jedną z rewelacji tego sezonu. W Dżedda nie przegrał jeszcze meczu i nie był wcale stawiany na przegranej pozycji. 

Udowodnił to już w pierwszym secie. Rozegrany on został "na żyletki". Nie pojawiła się żadna szansa na breaka. W tiebreaku - jest on rozgrywany według normalnych zasad - przewagę 5:2 wywalczył Medjedović, lecz mimo to nie zdołał wygrać inauguracyjnej partii. Fils obronił piłkę setową przy podaniu rywala, a potem wyszedł na prowadzenie. To jednak nie zraziło Serba.

Na start przełamał rywala, co przy krótkim formacie setowym ma jeszcze większe znaczenie. Szybko wyrównał stan pojedynku. Podobnie ułożyła się trzecia partia. Przełamanie na korzyść Medjedovicia było już w pierwszym gemie. Natomiast rywal był bezbronny na returnie. Pierwsze break pointy dla Filsa w tym spotkaniu pojawiły się dopiero w czwartym secie! Miał ich aż cztery, lecz 20-letni oponent dysponuje potężnym serwisem, więc niwelował zagrożenie.

Tym razem tiebreak był bardzo wyrównany. Francuz wygrał 11:9, broniąc dwóch piłek meczowych. Finałowy piąty set to kalka z drugiej i trzeciej partii. Medjedović przełamał Filsa już w jego pierwszym gemie serwisowym i niepowstrzymany - w piątym secie przy swoim podaniu stracił raptem punkt - pomknął po triumf w Next Gen ATP Finals, wygrywając 3:4(6), 4:1, 4:2, 3:4(9), 4:1.

Serb przez cały mecz prezentował się imponująco, zwłaszcza jeśli chodzi o parametry serwisowe. Rywal w trakcie ponad dwóch godzin nie przełamał go ani razu. W dodatku posłał 19 asów (ostatni przy piłce meczowej) oraz wygrał 88 proc. punktów po pierwszym podaniu.

Serb przez cały mecz prezentował się imponująco, zwłaszcza jeśli chodzi o parametry serwisowe. Rywal w trakcie ponad dwóch godzin nie przełamał go ani razu. W dodatku posłał 19 asów (ostatni przy piłce meczowej) oraz wygrał 88 proc. punktów po pierwszym podaniu.

Tym samym Hamad Medjedović dołączył do takich nazwisk jak Carlos Alcaraz, Jannik Sinner czy Stefanos Tsitsipas, którzy teraz stanowią ścisłą światową czołówkę. Hiszpan wciąż mógłby grać w Next Gen ATP Finals, lecz drugi rok z rzędu zrezygnował z udziału, dając szansę innym. Rywalizował za to w seniorskim ATP Finals, w którym odpadł w półfinale.

Więcej o:
Copyright © Agora SA