"Raniłem się dla zabawy". Kyrgios szokuje po latach

Zaledwie jeden mecz w 2023 roku zagrał Nick Kyrgios. Australijczyk zmagał się z przeróżnymi urazami, przez co przegapił wszystkie turnieje wielkoszlemowe i został wykreślony z rankingu ATP. W wywiadzie dla Piersa Morgana zdradził, że zmagał się z problemami psychicznymi, a swego czasu pomógł mu Andy Murray. - Nienawidziłem siebie, nienawidziłem się budzić i być Nickiem Kyrgiosem - opowiada tenisista.

Nick Kyrgios ma za sobą kompletnie nieudany 2023 rok. Australijczyk zagrał tylko jeden mecz w sezonie, a konkretniej w Stuttgarcie, gdzie przegrał 5:7, 3:6 z Chińczykiem Yibingiem Wu. Po zeszłorocznym turnieju World Tennis League musiał mieć zoperowane kolano, a potem zmagał się z urazem nadgarstka, przez co nie zdołał wystąpić podczas Wimbledonu. Ostatecznie został wykreślony z rankingu ATP i to była sytuacja, która nie przytrafiła się mu od ponad dekady.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Kyrgios mówi o problemach psychicznych. "Raniłem się dla zabawy"

Kyrgios był gościem Piersa Morgana w TalkTV. Tenisista zdecydował się opowiedzieć o kłopotach natury psychicznej, z jakimi się zmagał. - To było półtora do dwóch lat kompletnej krzywdy, samookaleczania się. Bywało dosyć mrocznie, mówiąc szczerze. Nienawidziłem siebie, nienawidziłem się budzić i być Nickiem Kyrgiosem. Wygrywałem turnieje, piłem każdego wieczoru, przypalałem sobie ramię i raniłem się dla zabawy. To było wręcz uzależnienie od bólu - powiedział. Wcześniej Kyrgios zdradził w serii Point Break na Netfliksie, że rozważał samobójstwo, a w 2019 roku nosił rękaw kompresyjny, by zakryć blizny.

Okazuje się, że w trudnym momencie pomógł mu Andy Murray, były lider światowego rankingu. - Andy od zawsze mnie bardzo wspierał. Gdy tylko pojawiłem się w tourze, zobaczył, że pracuję nad sobą i wziął mnie pod swoje skrzydła. Potem zdał sobie sprawę, że nie da się mnie trenować i raczej podążam własną ścieżką. To on zobaczył u mnie to samookaleczenie i zapytał, co mam na ramieniu. Na tym etapie było u mnie źle, Andy próbował mi doradzić. W tamtym czasie tak bardzo w tym utknąłem, że go nie słuchałem. Oczywiście jestem mu bardzo wdzięczny. Bardzo mu dziękuję - dodał Kyrgios.

Kyrgios pomógł też wielu osobom po tym, jak otworzył się i mówił o swoich problemach. - Czuję, że pomogłem tak wielu ludziom po tym, jak się otworzyłem i przekazałem to w mediach społecznościowych. Byłem jak latarnia morska dla ludzi, którzy zmagali się z trudnościami. Kiedy czują, że są przytłoczeni i idą w kierunku alkoholu czy narkotyków, otwierają się i czują, że mogą się ze mną utożsamić. Ludzie przychodzili do mnie z prawdziwymi problemami. Wysyłali mi zdjęcia i wiadomości, że chcą popełnić samobójstwo. Rozmawiam z nimi - przekazał tenisista.

Kiedy Kyrgios wróci do gry? Niewykluczone, że to uda mu się podczas wielkoszlemowego Australian Open, które odbędzie się w dniach 14-28 stycznia przyszłego roku. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA