6:0, 6:1 - to wynik finału w turnieju WTA Finals, w którym Iga Świątek pokonała Jessikę Pegulę. Dzięki temu Polka wróciła na tron i wyprzedziła Arynę Sabalenkę. Sama otoczka turnieju była bardzo dziwna, na co uwagę zwracało większość zawodniczek. Także przygotowanie kortu pozostawiało wiele do życzenia. - Cancun z kilku przyczyn wydawało się najbardziej racjonalnym rozwiązaniem. Jednym z powodów było zapewnienie równych szans dla wszystkich tenisistek - mówiła Sport.pl Aleksandra Krunić, członkini Rady Tenisistek. Teraz do tego odniósł się trener Świątek, czyli Tomasz Wiktorowski.
Swoją opinię nt. turnieju finałowego w Cancun wyraził Tomasz Wiktorowski, trener obecnej liderki rankingu WTA. Pomysł z wyborem Meksyku wyraźnie mu się nie podobał. - Cancun to była kompromitacja, jeżeli chodzi o proces decyzyjny i organizację turnieju. Dziewczyny miały prawo poczuć się niedocenione i tu był problem. Ale trzeba było sobie z tym poradzić. Rozmawiam z Igą o tego typu kwestiach od początku mojej pracy. Wszędzie jest inaczej, a najważniejsze jest, aby się dostosować i pokazać najlepszy tenis w danych warunkach - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
- Pod względem turystycznym widzę spory potencjał tego miejsca (Cancun - red.). I może kiedyś udam się do Meksyku, żeby lepiej poznać historię tej cywilizacji. Natomiast mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiał tam lecieć w celach służbowo-tenisowych - dodaje Wiktorowski. Szkoleniowiec Igi ma wątpliwości co do obecnych działań władz WTA. - Dziesięć lat temu ufałem WTA i byłem pod wrażeniem, jak tworzy warunki dla tenisistek do tego, żeby się mogły rozwijać, pracować i nawet funkcjonować po zakończeniu kariery - wyjaśnia.
Wiktorowski nie pokusił się o ocenę tegorocznych występów pod kątem poszczególnych elementów gry, ale zwrócił uwagę na inny aspekt. - Gdybyśmy chcieli w taki sposób podchodzić do tenisa zawodowego, to musielibyśmy grać przez cały rok na tych samych kortach, w tych samych warunkach i tymi samymi piłkami. I wtedy może moglibyśmy pokusić się o tego typu ocenę. Naszym zadaniem jest przygotować Igę w taki sposób, żeby znajdowała odpowiedź w każdej sytuacji. Klasę gracza poznaje się po tym, jak jest w stanie pokazać swój najlepszy tenis - podsumował trener.