Świątek przegrała z nią w US Open. Wielki powrót po dwuletniej przerwie

Iga Świątek przegrała z tą zawodniczką w II rundzie US Open w 2019 roku, czyli jeszcze w czasach, kiedy polska tenisistka nie dominowała na światowych kortach. Potem 33-letnia obecnie tenisistka zrobiła sobie blisko dwuletnią przerwę od tenisa i urodziła córkę. Teraz wróciła do gry i od razu w pierwszym meczu odniosła zwycięstwo.

- Sevastova jest jedną z najsprytniejszych tenisistek na świecie i oczywiście musi być faworytką tego meczu - mówił cztery lata temu dla Sport.pl Mats Wilander, zwycięzca siedmiu turniejów wielkoszlemowych przed spotkaniem drugiej rundy US Open z Igą Świątek. Wtedy Łotyszka wygrała 3:6, 6:1, 6:3.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Sevastova wróciła po blisko dwuletniej przerwie. Od razu wygrała

Anastasija Sevastova w swojej karierze wygrała cztery turnieje. Jej największy sukces w turnieju wielkoszlemowym to półfinał US Open w 2018 roku (przegrała wtedy z Amerykanką Sereną Williams). Najwyżej w rankingu była w październiku 2018 roku - na jedenastej pozycji.

W styczniu ubiegłego roku Sevastova wystąpiła w styczniu w Australian Open. Wtedy uległa Magdzie Linette 4:6, 5:7. Od tamtej pory słuch o niej zaginął. Kilka miesięcy później poinformowała fanów, że jest w ciąży. W grudniu ubiegłego roku urodziła córkę, a do treningów wróciła w maju tego roku.

Teraz Łotyszka, która ze względu na długą przerwę, nie jest sklasyfikowana w rankingu WTA, otrzymała dziką kartę do challengera WTA 125 na kortach twardych (w hali) w Andorze. W pierwszym meczu jej rywalką była Hiszpanka Irene Burillo Escorihuela (260. WTA). Pierwszy set był pasjonujący - Sevastova przegrywała w nim już 2:5, ale potrafiła odrobić straty i doprowadzić do tie-breaka. W nim przegrała 6:8. W dwóch kolejnych partiach Łotyszka była już zdecydowanie lepsza i wygrała 6:2, 6:1.

Sevastova w 1/8 finału zmierzy się z Ukrainką Dajaną Jastremską, która jest rozstawiona w imprezie z "4". Turniejową "1" była Hiszpanka Cristina Bucsa, ale odpadła już w pierwszym meczu.

Łotyszka po tym turnieju ma wystąpić w WTA 500 w Brisbane oraz być może nawet w wielkoszlemowym Australian Open. W Melbourne dwa razy była w IV rundzie - w latach 2011 i 2019.

Więcej o:
Copyright © Agora SA