"Polowanie na Djokovicia". Serbowie wściekli. Specjalna agencja wyjaśnia sprawę

Od kilku dni tenisowe media żyją sprawą Novaka Djokovicia, który wyraził swoje niezadowolenie wobec przepisów antydopingowych. Lider rankingu wyznał, że kontrolę miał na półtorej godziny przed meczem w Pucharze Davisa. - W mojej ponad 20-letniej karierze nigdy nie zdarzyło mi się - mówił wówczas. Stanowisko w tej sprawie postanowiło wygłosić ITIA odpowiedzialna za tenisowy program antydopingowy oraz antykorupcyjny.

W niedzielę dobiegły końca finały Pucharu Davisa odbywające się w Maladze. Zakończyły się triumfem Włochów, którzy pokonali Australię już po dwóch meczach singlowych - Matteo Arnaldi ograł Alexa Popyrina, a Jannik Sinner - Alexa De Minaura. Wcześniej reprezentanci Italii uporali się z Serbami. Ich lider Jannik Sinner pokonał wówczas Novaka Djokovicia, kończąc 12-letnią passę 36-latka w imprezach rangi reprezentacyjnych.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Nowe fakty ws. burzy wokół Djokovicia. "Nie odmówił. Ruszyło polowanie"

To nie był dobry tydzień dla Djokovicia, który nie tylko uległ na korcie, ale także wywołał środowiskową dysputę. Po meczu z Cameronem Norrie'em w ćwierćfinale tenisista z Belgradu zdradził, że na półtorej godziny przed starciem został poddany kontroli dopingowej. - W mojej ponad 20-letniej karierze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby półtorej godziny przed meczem udać się na kontrolę antydopingową. Mam swoją własną rutynę, nie potrzebuję jej zaburzenia, oddawania moczu i krwi. Myślenia o tym, czy mogę w tym momencie oddać mocz - stwierdził wówczas.

Brytyjskie media zaczęły domagać się zawieszenia Djokovicia, sugerując, że nie poddał się testowi w przytaczanej sytuacji, co Serbowie nazwali "polowaniem". ITIA - specjalna agencja odpowiedzialna za tenisowy program antydopingowy oraz antykorupcyjny - wyjaśniła jednak, że lider rankingu nie złamał żadnych przepisów, ponieważ gracze mogą przesłać swoją próbkę przed meczem lub po nim, niezależnie od tego, kiedy zostali powiadomieni o teście. - Po pierwsze, należy powiedzieć, że Djokovic nie odmówił poddania się testowi. Przepisy stanowią, że gdy zawodnik zostanie powiadomiony, musi dostarczyć próbkę tak szybko, jak to możliwe - powiedziała przedstawiciel ITIA na łamach "L'Equipe".

- W rozgrywkach drużynowych, takich jak Puchar Davisa, gracze mogą zostać poinformowani przed meczem, podczas gdy w innych turniejach testy zwykle odbywają się po meczu. Procedura nie została zmieniona ani w przypadku tego wydarzenia, ani dla zawodnika - wyjaśnia. - W Pucharze Davisa drużyny są powiadamiane przed rozpoczęciem meczu. Dzięki temu gracze mogą wybrać, czy wolą to zrobić przed meczem, czy też zrobią to po - uzupełnia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA