Gwiazdy tenisa zagrają w Rosji. Jest decyzja WTA

Kazach Alexander Bublik czy Włoszka Jasmine Paolini zagrają na początku grudnia w turnieju pokazowym w Rosji. Rok temu w Petersburgu odbyły się podobne zawody, ale WTA i ATP wówczas nie wyciągnęły wobec tenisistów i tenisistek żadnych konsekwencji. Tak też stanie się najpewniej i teraz, o czym świadczy komunikat kobiecej organizacji, która został przesłany agencji Reutera. "To wydarzenie nie jest powiązane z WTA. Nie wspieramy jego organizacji" - czytamy.

Nie wszyscy sportowcy postrzegają Rosję zero-jedynkowo. Widać to po tenisistach i tenisistkach, którzy zdecydowali się zagrać w dniach 1-3 grudnia w Petersburgu na sponsorowanym przez Gazprom turnieju w Rosji. Ten sam Gazprom, który jest posądzany o utworzenie grup najemniczych, biorących udział w walkach pod Bachmutem, co wyszło na jaw w kwietniu.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

W imprezie mają wziąć udział tacy zawodnicy jak: Roberto Bautista-Agut, Adrian Mannarino, Julia Putincewa, Alexander Bublik, Wiktorija Tomova, Laslo Djere, Dusan Lajović, Karen Chaczanow, Wieronika Kudiermietowa, Anastasija Potapova, Diana Sznajder, Aleksandr Szewczenko i Jasmine Paolini. 

WTA nie ukarze tenisistek, które zagrają w Rosji

Chociaż ATP i WTA nie wykluczyły zawodników z Białorusi i Rosji, to mogą oni występować w zawodach wyłącznie pod neutralną flagą i bez popierania działań wojennych w Ukrainie. Można więc było zadać sobie pytanie, czy obie organizacje wyciągnął konsekwencje wobec zawodników, którzy zagrają w Rosji. Cóż, odpowiedź WTA jest jednoznaczna.

"To wydarzenie nie jest powiązane z WTA, ani WTA nie wspiera jego organizacji. Zawodniczki rywalizują w WTA jako niezależne podmioty. Według własnego uznania mogą występować poza sezonem w turniejach pokazowych bez narażenia na karę" - brzmi oświadczenie WTA cytowane przez agencję Reutera. ATP nie przedstawiło swojego komentarza do tej sprawy. 

W 2022 roku w grudniu odbył się podobny turniej. Wówczas wzięli w niej udział m.in. Julia Putincewa czy Bernabe Zapata Miralles. Skoro wówczas nie ponieśli konsekwencji, to i teraz niektórzy zagrają i zarobią w kraju, który od ponad półtora roku prowadzi wojnę w sąsiednim kraju.

Więcej o:
Copyright © Agora SA