Włosi mają nowego bohatera. Czekali na to 47 lat. "Najpopularniejszy w kraju"

Tenisowa reprezentacja Włoch czekała na triumf w Pucharze Davisa blisko 50 lat, więc nic dziwnego, że krajowe media kreują Jannika Sinnera - numer cztery na świecie i lidera kadry - jako bohatera narodowego. Podkreślają nawet, że 22-latek swoimi ostatnimi dobrymi występami w ATP Finals oraz Pucharze Davisa stał się najpopularniejszym sportowcem w kraju. "Finał ATP Finals przeciwko Djokovicowi, choć przegrany, ugruntował pozycję Jannika Sinnera w zbiorowej wyobraźni kraju" - podkreślają.

Kolejna edycja Pucharu Davisa za nami. W tegorocznych zmaganiach najlepsza okazała się kadra Włoch, która w niedzielnym finale pokonała Australię. Potrzebowała do tego jedynie dwóch meczów singlowych. Najpierw Matteo Arnaldi w bardzo wyrównanym spotkaniu pokonał Alexa Popyrina 7:5, 2:6, 6:4. Australijczyk w ostatnim secie mógł odwrócić losy meczu, ale łącznie zaprzepaścił w nim aż osiem breakpointów. Dzieła dopełnił Jannik Sinner, pokonując 6:3, 6:0 Alexa De Minaura.

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Włosi mają nowego bohatera. Czekali na to 47 lat. "Najpopularniejszy w kraju"

Włoska rakieta numer jeden dzień wcześniej pokonała w półfinale Novaka Djokovicia. Dla Serba była to pierwsza porażka w Pucharze Davisa od 12 lat, mimo że w trzecim secie miał aż trzy piłki meczowe - i to z rzędu - które mogły zapewnić Serbii awans do finału. Włoska prasa nawet po finale podkreśla, że był to przełomowy moment turnieju, ale i w karierze Sinnera, co podkreśla "La Gazzetta dello Sport". 

22-latek podczas tego tygodnia w Maladze wygrał wszystkie trzy mecze singlowe, a po ostatecznym triumfie stał się kimś w rodzaju bohatera narodowego. Zwłaszcza że Włosi na zwycięstwo w Pucharze Davisa czekali 47 lat. "Finał ATP Finals przeciwko Djokovicowi nr 1 na świecie, choć przegrany, ugruntował pozycję Jannika Sinnera w zbiorowej wyobraźni kraju. Triumf w Pucharze Davisa, w którym był absolutnym bohaterem, jedynie zwiększył jego popularność" - pisze największy włoski dziennik sportowy, który podaje, że prawie siedem milionów ludzi przed telewizorami oglądało finał, co stanowi rekord dla transmisji tenisowej w tym kraju.

"Gwiazdą tego tygodnia może być jedynie Jannik Sinner, numer cztery na świecie, który po raz pierwszy w finale w Pucharu Davisa niósł drużynę na swoich ramionach, prowadząc ją ku historycznemu triumfowi" - podkreślają. Giovanni Palazzi, prezes StageUp firmy konsultingowej, która promuje badania Ipsos TopStar, czyli badanie opinii publicznej mierzące rozgłos i reputację sławnych osób, powiedział nawet na łamach włoskich mediów, że Sinner świetnym występem w ATP Finals rozgrywanym w Turynie oraz zwycięstwem w Davis Cupie stał się najpopularniejszym sportowcem w kraju. Duży w tym miała ogólnodostępność transmisji w kraju. - Gdyby mecze Sinnera w ostatnich dniach były transmitowane wyłącznie za opłatą, ich wpływ na społeczeństwo byłby zupełnie inny - podkreśla Palazzi.

"Sinnerowi wciąż brakuje szlema, ale ten, którego widzimy tutaj w Maladze, nie powinien mieć problemów z jego szybkim zwycięstwem, jeśli utrzyma ten poziom gry" - recenzuje grę 22-latka portal "ubitennis". Sam tenisista z Tyrolu naturalnie podkreślał wartość całego zespołu. Nie tylko grających zawodników. - To szczególne emocje. Minęły dwa lata, odkąd zdaliśmy sobie sprawę, że mamy świetny zespół. Dziękuję także Matteo Berrettiniemu, który przyjechał tutaj pomimo kontuzji i trudnego sezonu, jaki miał. Nadal chciał tu być, aby nas wspierać - powiedział Sinner. Berrettini przybył w weekend do Malagi, aby móc wesprzeć zespół w finałowych starciach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.