Nieobecność Rafaela Nadala w tourze trwa już prawie 10 miesięcy. Hiszpan ostatni mecz rozegrał podczas Australian Open, gdzie w drugiej rundzie przegrał z Amerykaninem Mackenziem McDonaldem. 37-latek doznał w tym spotkaniu kontuzji biodra, która wykluczyła go z gry na tak długi czas. Na ostatniej konferencji prasowej 22-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych potwierdził jednak informacje, że jego powrót jest już blisko.
- To, co zmieniło się w ostatnich tygodniach, to to, że teraz wiem, że znów będę grać w tenisa. Nie wiedziałem tego wcześniej, ale teraz wiem, że wszystko przebiega pozytywnie. Ostatnio zrobiłem duże postępy - poinformował na spotkaniu z dziennikarzami.
Okazuje się, że powrotu wielkiego rywala wyczekuje już Novak Djoković. Lider światowego rankingu powiedział, że chciałby rozegrać choćby jeszcze jeden mecz z Hiszpanem. - Myślę, że byłoby miło dla tego sportu, gdyby odbył się przynajmniej jeszcze jeden mecz między Nadalem a mną. To największa rywalizacja pod względem liczby rozegranych meczów, jaka kiedykolwiek miała miejsce w tym sporcie. Mam nadzieję, że do tego dojdzie - stwierdził, cytowany przez portal tennisuptodate.com.
Serb nie krył też słów ogromnego uznania dla bogatego dorobku Nadala. - To wielki wojownik. To ktoś, kto tak naprawdę nigdy się nie poddaje. Ze wszystkimi kontuzjami, które miał, idzie dalej. To zdecydowanie coś, za co musicie go szanować i podziwiać jego jako zawodnika oraz jego ducha walki - podsumował lider rankingu ATP.
Djoković obecnie bierze udział w ATP Finals w Turynie. W ostatnim meczu fazy grupowej pokonał 7:6(1), 4:6, 6:1 Huberta Hurkacza. Serb finalnie zajął drugie miejsce w grupie i awansował do półfinału.