Wielkie emocje w meczu Sinner - Rune. Djoković musiał drżeć o półfinał do samego końca

Novak Djoković (ATP 1) ostatecznie znajdzie się w półfinale Nitto ATP Finals w Turynie. Po wygranej z Hubertem Hurkaczem Serb musiał czekać na wynik meczu Włocha Jannika Sinnera (ATP 4) z Duńczykiem Holgerem Rune (ATP 8), a ten okazał się dla niego korzystny - Sinner zwyciężył po zaciętym boju 6:2, 5:7, 6:4.

W czwartkowe popołudnie Novak Djoković po trzysetowym boju pokonał Huberta Hurkacza (ATP 9) 7:6, 6:4, 6:1, ale pomimo odniesienia drugiego zwycięstwa w fazie grupowej nie mógł być pewien awansu do półfinału "turnieju mistrzów". Znakomity Serb musiał czekać do zakończenia wieczornej rywalizacji pomiędzy Włochem Jannikiem Sinnerem a Duńczykiem Holgerem Rune. 

Zobacz wideo Dlaczego Hubert Hurkacz jest tak niedoceniany? "Ma pecha"

Djoković z pewnością ściskał kciuki za reprezentanta gospodarzy, gdyż tylko jego zwycięstwo dawało mu awans. Każda wygrana Rune eliminowała go z kolei z turnieju. 

Wielkie emocje w meczu Sinner - Rune. Djoković musiał drżeć o półfinał do samego końca

Pierwszy set wieczornego spotkania z pewnością zadowolił serbskiego tenisistę. Holger Rune bowiem wszedł w mecz bardzo kiepsko i nerwowo, popełniał sporo błędów i nie był w stanie nawiązać walki z Sinnerem. Włoch wygrał pierwsze cztery gemy, dwukrotnie przełamując w nich rywala, i po 33 minutach gry zwyciężył w całej pierwszej partii 6:2. 

W drugiej partii działo się już zdecydowanie więcej, bo po pierwszych czterech gemach spotkania Rune włączył się do gry o zwycięstwo. Obaj tenisiści niemalże przez całego seta pewnie wygrywali swoje podanie i mieli w nich po zaledwie jednym break poincie. Przy stanie 3:2 dla Rune fanom Duńczyka mogło zadrżeć serce, gdy 20-latek poprosił o przerwę medyczną, gdyż po jednej z piłek zaczęło doskwierać mu kolano

Duński tenisista wrócił do gry, później kilka razy za plecy łapał się Jannik Sinner. Do interwencji medycznej doszło też na trybunach przez co mecz na krótką chwilę został wstrzymany. 

Wszystko zmierzało do tie-breaka, ale przy prowadzeniu Rune 6:5, Sinner zaczął popełniać proste błędy, coraz częściej wskazując na ból pleców. Najpierw było 0:30, następnie break point dla rywala przy 30:40 i efektowny lob Duńczyka na koniec, który dał mu wygraną w drugim secie 7:5. 

W trzeciej partii na emocje nie trzeba było długo czekać. Przy remisie 1:1 problemy przy własnym serwisie miał Holger Rune, który musiał bronić dwóch break pointów, a do tego w grze na przewagi wdał się w dyskusję z panią sędzią, zdecydowanie zbyt późno prosząc o challenge. Duńczyk zdołał jednak wygrać tego gema, podobnie jak kolejnego przy własnym podaniu, w którym także jego rywal miał szansę na przełamanie. 

Przy stanie 3:4 break pointa musiał bronić Sinner, ale to uczynił. Co więcej, Włoch poszedł za ciosem i za chwilę miał przy stanie 0:40 trzy kolejne okazje do przełamania przeciwnika i serwowania po zwycięstwo w całym meczu. Dwa pierwsze Rune świetnymi serwisami obronił, ale przy ostatniej Sinner popisał się doskonałą akcją przy siatce i przełamał Duńczyka na 5:4. Sinner tej okazji na zakończenie meczu nie zmarnował, pewnie wyserwował kolejnego gema i mógł się cieszyć z trzeciego zwycięstwa w tegorocznym turnieju w Turynie. 

Jannik Sinner pokonał Holgera Rune 6:2, 5:7, 6:4, a całe spotkanie trwało 2,5 godziny. Taki wynik oznacza, że Jannik Sinner z kompletem zwycięstw wygrał grupę zieloną, a z drugiego miejsca do półfinału awansował Novak Djoković.

Holger Rune, podobnie jak Hubert Hurkacz i Stefanos Tsitsipas żegna się z turniejem. W piątek zapadną decydujące rozstrzygnięcia w drugiej grupie, gdzie pewny awans do półfinału ma Rosjanin Daniił Miedwiediew, a o ostatnie miejsce w czołowej czwórce będą walczyć Hiszpan Carlos Alcaraz i Niemiec Alexander Zverev.

Więcej o:
Copyright © Agora SA