1GA 1GAIN! Świątek już wygrała plebiscyt, który dopiero rusza

Łukasz Jachimiak
Aleksander Śliwka i Iga Świątek
AG/AP

Szarże Bartosza Zmarzlika dały mu już czwarte złoto żużlowych mistrzostw świata. Arcymistrzami byli siatkarze, którzy w wyniszczającym sezonie zdobyli złoto mistrzostw Europy i Ligi Narodów oraz wywalczyli awans na igrzyska. Ale choć właśnie rusza plebiscyt "Przeglądu Sportowego" na najlepszego polskiego sportowca roku 2023, to zabawa jest już skończona. Zamknęła ją Iga Świątek. Absolutna królowa polskiego sportu po prostu musi to wygrać. Znowu - pisze Łukasz Jachimiak ze Sport.pl.

"Umie być opanowana, konsekwentna, fantastycznie skoncentrowana. Pragnienie wygrywania Igę Świątek niesie, ale jej nie ponosi. Jej rok 2022 i rok 2023 są jak dwie strony złotej monety. Jak opowieść o kimś, kto zrobił coś wielkiego i zdecydowanie się tym nie zadowolił. Jak historia kogoś, kto wszedł na szczyt i teraz się tam urządza. I najlepsze: to wszystko nie jest ani trochę zaskakujące" - pisaliśmy na Sport.pl kilka dni temu, na koniec znakomitego sezonu Igi Świątek.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

Najlepsza tenisistka świata w 2023 roku wygrała:

  • Wielkoszlemowy Roland Garros
  • Kończące sezon WTA Finals dla ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu
  • Turniej WTA 1000 (najwyższa ranga po turniejach wielkoszlemowych) w Pekinie
  • Turniej WTA 500 w Dausze
  • Turniej WTA 500 w Stuttgarcie
  • Turniej WTA 250 w Warszawie, pod szczególną presją, przy komplecie widzów na jej każdym meczu

To tylko lista turniejów, po których Świątek odbierała puchary za zwycięstwa. Do tego dodajmy choćby jej grę w finałach WTA 1000 w Dubaju i Madrycie, jej pierwszy w karierze ćwierćfinał Wimbledonu, a przede wszystkim dodajmy jeszcze dwie rzeczy:

  • miejsce numer jeden w światowym rankingu zajmowane przez Igę niemal przez cały rok, bo do 11 września i powrót na szczyt po bardzo krótkiej, tylko ośmiotygodniowej przerwie;
  • bilans 68 meczów wygranych i tylko 11 przegranych w całym 2023 roku.

Świat mówił: "Navratilova! Graf! Serena!", a teraz mówi: "Iga Świątek!"

Świątek to dopiero trzecia na świecie tenisistka w ostatnich 30 latach, która rok po roku wygrała co najmniej 65 meczów (w 2022 roku miała bilans 67-9), po Martinie Hingis i Jelenie Jankovic. Świątek ma dopiero 22 lata, a już od dwóch sezonów jest największą gwiazdą globalnego sportu. W tenisa gra się wszędzie, tenis wszędzie się ogląda, takie postaci jak Martina Navratilova, Steffi Graf, Serena Williams i teraz Iga Świątek znają ludzie na całym świecie. Nie, Iga jeszcze nie dogoniła tych legend, ale świetne jest już to, że wszyscy mówią, że może to zrobić, że jest na dobrej drodze, że błyszczy, że zachwyca, że jest po prostu nową gwiazdą.

Drugiej takiej gwiazdy polski sport nie ma.

Lewandowski już nie z Messim

Oczywiście Robert Lewandowski to wciąż znany i ceniony piłkarz. Ale śledząc jego karierę, trudno nie odnieść wrażenia, że on, 35-latek, najlepsze ma już ze sobą. Wciąż jest dobry, nadal strzela gole dla Barcelony, a reprezentację Polski bez niego trudno sobie wyobrazić. Ale to już nie jest ten supersnajper, który dwa lata temu minimalnie przegrał wyścig o Złotą Piłkę z Lionelem Messim i o którym powszechnie mówiono, że w 2020 roku na pewno tę Złotą Piłkę by dostał, ale magazyn "France Football" popełnił błąd, odwołując plebiscyt za tamten pandemiczny sezon.

Które miejsce zajmie Lewandowski w 89. plebiscycie "Przeglądu Sportowego"? Możliwe, że nie będzie go nawet na podium. Już rok temu ledwo się na nie załapał.

Zmarzlik, siatkarze i inni multimedaliści - wszyscy w cieniu Igi

Wtedy Lewandowski przegrał ze Świątek i z mistrzem żużla Bartoszem Zmarzlikiem, a minimalnie wyprzedził lidera reprezentacji Polski siatkarzy, Kamila Semeniuka. Teraz Zmarzlik na pewno znów będzie wysoko, bo w cuglach zdobył już czwarty tytuł mistrza świata w karierze. Siatkarze też wciąż są wielcy, a nawet jeszcze urośli. Jako że na ich lidera wyrósł Aleksander Śliwka, to pewnie dostanie dużo głosów, niezależnie od tego, że zapewne drużyną roku w polskim sporcie zostanie cała kadra mistrzów Europy i zwycięzców Ligi Narodów, która na koniec wyniszczającego sezonu zdobyła jeszcze kwalifikację do przyszłorocznych igrzysk w Paryżu.

Latem w Paryżu pewnie będziemy mocno ściskali kciuki za medale Natalii Kaczmarek, która zaczyna biegać na 400 metrów na miarę wyników legendarnej Ireny Szewińskiej (w tym roku zdobyła srebro MŚ indywidualnie, a na poprzednich igrzyskach - złoto i srebro w sztafetach), pewnie kolejny raz nie zawiedzie nas Wojciech Nowicki, który w 2016 r. zadebiutował w mistrzowskiej imprezie i od początku nieprzerwanie zdobywa dla Polski medale na wszystkich mistrzostwach świata, Europy i igrzyskach. Pewnie znów dużo radości dadzą nam niezawodne kajakarki. Pewnie wcześniej, zimą, klasę znów pokażą nominowani i w tym roku Dawid Kubacki czy/i Piotr Żyła, którzy wciąż zdobywają medale MŚ, są w czołówkach Turniejów Czterech Skoczni i Pucharu Świata w skokach. Pewnie kolejne sukcesy wywalczy też snowboardowy mistrz świata Oskar Kwiatkowski.

Ale - tego sobie życzmy, bo to jest naprawdę najpiękniejsza historia naszego współczesnego sportu, niech więc trwa i trwa - pewnie to wszystko wydarzy się w cieniu kolejnych dokonań Igi Świątek. Ona po znakomitym 2022 roku w tym trwającym 2023 kontynuowała swoją mistrzowską robotę. Rok temu za m.in. osiem wygranych turniejów WTA (w tym wielkoszlemowe Roland Garros i US Open) Iga plebiscyt "Przeglądu Sportowego" wygrała z miażdżącą przewagą nad resztą gwiazd polskiego sportu. Drugi wówczas Zmarzlik zdobył aż o 80 tysięcy punktów mniej. Sklasyfikowana na 10. miejscu wioślarska czwórka mistrzów świata (Fabian Barański, Mirosław Ziętarski, Mateusz Biskup, Dominik Czaja) miała niemal dwa razy mniejszą stratę do drugiego miejsca (to było 43 tysiące punktów różnicy) niż dzieliło drugiego Zmarzlika od pierwszej Świątek!

Świątek zrobiła tort, a na koniec dodała wisienkę

89. edycja plebiscytu na najlepszego sportowca Polski oficjalnie ruszyła dziś, 16 listopada. "Przegląd Sportowy" właśnie ogłosił listę nominowanych i już można głosować. Ale tak naprawdę zabawa skończyła się, zanim się zaczęła. Dokładnie 10 dni temu Iga Świątek postawiła kropkę nad i w słowie "Iga" na pierwszym miejscu tego plebiscytu. Na pierwszym miejscu na pewno umieści ją najwięcej kibiców. Jeśli byli jacyś nieprzekonani, to 6 listopada przekonani zostali. Wtedy Świątek rozbiła 6:1, 6:0 Jessikę Pegulę w finale WTA Finals. Dzień wcześniej w Cancun Iga nie dała żadnych szans Arynie Sabalence, pokonując ją w półfinale 6:3, 6:2. Świątek na koniec naprawdę udanego sezonu wygrała wszystkie mecze w najmocniej obsadzonym turnieju. I odzyskała numer jeden w światowym rankingu. To było jak położenie wisienki na wcześniej przygotowanym torcie.

W języku kibiców dumnych z osiągnięć Świątek Iga to "1GA". A gdy Iga znów naprawdę stała się numerem jeden, czyli "1GĄ", to prosto z Cancun komentująca tamtejsze wydarzenia była tenisistka Joanna Sakowicz-Kostecka spuentowała: "1GAIN".

To oczywiście należy odczytać jako "Again" = ponownie/znowu. I właśnie tak musi się skończyć kolejny plebiscyt na najlepszego sportowca w Polsce:

  • 2022 - Iga Świątek
  • 2023 - 1GA 1GAin!

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...