Chociaż Hubert Hurkacz nie ma szans na grę w półfinale turnieju ATP Finals, w którym grają najlepsi tenisiści kończącego się właśnie sezonu, to jego czwartkowy mecz z Novakiem Djokoviciem nie będzie spotkaniem o pietruszkę. Serb będzie walczył w nim o awans do półfinału, a nie brakuje mu przed nim problemów. Z tego powodu lider światowego rankingu zmienił środowe plany, a sytuację opisał włoski dziennik "La Gazzetta dello Sport".
W czwartek o 14:30 Hubert Hurkacz wyjdzie na kort w Turynie, by zagrać z Novakiem Djokoviciem w pierwszym i ostatnim dla siebie meczu turnieju ATP Finals. Polak w ostatniej chwili wskoczył do turnieju w miejsce kontuzjowanego Stefanosa Tsitsipasa.
Grek, który zaczął turniej od porażki z Jannikiem Sinnerem (4:6, 4:6), nie dokończył drugiego meczu grupowego przeciwko Holgerowi Rune. Tsitsipas skreczował już przy stanie 1:2 w pierwszym secie. Jak później przyznał, wiedział, że na kort wyszedł kontuzjowany.