Świątek w ogniu krytyki. Inne gwiazdy zrobiły to samo i nikt się nie oburza

Dominik Senkowski
Fot. Tim Heitman / AP

Amerykanki bez największych gwiazd - Coco Gauff i Jessiki Peguli - odpadły z Billie Jean King Cup już w fazie grupowej. - Ich nieobecność należy postrzegać tak samo jak Igi Świątek. Muszą myśleć długoterminowo o zdrowiu i mądrze planować, gdzie mogą wystąpić. Gdy pojawi się dobra okazja, Iga Świątek wróci do reprezentacji - słyszymy od amerykańskich ekspertów.

W Polsce spore zamieszanie wywołała nieobecność Igi Świątek w składzie reprezentacji na finały drużynowych rozgrywek Billie Jean King Cup. Bez naszej największej gwiazdy Biało-Czerwone przegrały z Kanadą 0:3 oraz z Hiszpanią 1:2 i nie wyszły z grupy.

Zobacz wideo To dlatego Iga Świątek osiąga tyle sukcesów. Analizujemy

Zamieszanie wokół nieobecności Igi Świątek

Wielkim echem rozniosły się słowa Agnieszki Radwańskiej na temat nieobecności Igi Świątek w Sewilli. - To indywidualna kwestia i decyzja Igi. To byłaby ogromna pomoc. Mogłaby nawet nie wystąpić, wspierając dziewczyny, czy też zagrać, ale na niższym poziomie, tylko po to, by wygrać. Mogłaby nie uczestniczyć we wszystkich spotkaniach, lecz tych najważniejszych - stwierdziła Radwańska. I dodała: "W tak młodym wieku grałam praktycznie wszystko. Jestem chyba rekordzistką, jeśli chodzi o mecze w kadrze, bo było ich ponad 40".

Iga Świątek zdecydowała, że nie wystąpi w barwach reprezentacji z uwagi na fatalnie skonstruowany kalendarz. W poprzedni poniedziałek zagrała mecz finałowy w ramach turnieju WTA Finals w Cancun, a już w czwartek w Sewilli Polki rywalizowały z Kanadą. Liderka rankingu na koniec tak intensywnego sezonu nie chciała narażać się na kontuzje

Amerykanki też bez liderek

Jej decyzja podzieliła polskie środowisko tenisowe, w tym część dziennikarzy czy ekspertów. Do tego wspomniany głos Agnieszki Radwańskiej. Polka nie była jednak jedyną z uczestniczek WTA Finals 2023, która nie przybyła do Hiszpanii. Jej drogą poszły także m.in. Coco Gauff i Jessica Pegula, czyli aktualnie numer trzy i cztery rankingu singlowego WTA.

Amerykanki bez największych gwiazd także nie wyszły z grupy. Co prawda najpierw pokonały Szwajcarki 3:0, ale w drugim spotkaniu grupowym uległy Czeszkom 1:2. Zespół USA wystąpił w składzie: Sofia Kenin (34. WTA), Peyton Stearns (51.), Danielle Collins (54.), Sloane Stephens (48.), Taylor Townsend (80.).

Jak Amerykanie patrzą na niepowodzenie swoich tenisistek? Czy mają żal do Peguli i Gauff za rezygnację z występu w Sewilli? - Nie słyszałem głosów oburzenia. Harmonogram turnieju WTA Finals sprawił, że to było naprawdę trudne. Obie występowały przez cały rok w singlu i deblu, a drużyna USA ma spore rezerwy. Wysłaliśmy do Hiszpanii zdolne tenisistki, które mogły zastąpić liderki, ale nie wykorzystały szansy - mówi Sport.pl Chris Oddo z portalu Tennis Major.

Podobnie patrzy na to Amy Lundy Dahl z portalu tennisconnected.com, współpracująca także z ESPN. - Gauff i Pegula nadal są podziwiane w USA. Cieszą się dobrą opinią. Nie widziałam krytycznych komentarzy. Osobiście nie krytykuję żadnej z tenisistek za to, że zdecydowała się odpocząć po sezonie - przyznała nam amerykańska dziennikarka.

"W każdym meczu reprezentują swój kraj"

Amerykanki w decydującym meczu deblowym przegrały z Czeszkami 3:6, 5:7. Para Danielle Collins/Taylor Townsend okazała się słabsza od duetu Barbora Krejcikova-Katerina Siniakova. W półfinale Czechy przegrały z Kanadą, która zaś w finale pokonała Włochy i pierwszy raz sięgnęła po wygraną w Billie Jean King Cup.

- Jeśli chodzi o Igę, myślę, że jej nieobecność należy postrzegać tak samo jak Coco i Jess. Muszą myśleć długoterminowo o zdrowiu oraz mądrze planować, gdzie mogą wystąpić. Gdy pojawi się dla Igi dobra okazja, aby zagrać dla Polski, jestem pewien, że wróci do reprezentacji. A i tak pamiętajmy, że w każdym meczu reprezentuje swój kraj, podobnie jak nasze zawodniczki USA - kończy Oddo. 

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...