Iga Świątek świetnie spisała się na WTA Finals. Bez żadnych problemów zakończyła zmagania grupowe na pierwszym miejscu, a następnie wyeliminowała w półfinale Arynę Sabalenkę. W finale zmierzyła się z Jessicą Pegulą. I ponownie pokazała klasę. Wygrała 6:1, 6:0 i sięgnęła po tytuł. Dzięki triumfowi wróciła także na pozycję liderki rankingu WTA, wyprzedzając Białorusinkę.
Świątek podczas turnieju w Cancun pobiła także kilka rekordów. Jak podaje portal Express.co.uk, Polka straciła w zawodach jedynie 20 gemów i tym samym pobiła osiągnięcie legendarnej Sereny Williams. Amerykanka w drodze do finału tych rozgrywek w 2012 roku przegrała 32 gemy. Ponadto jest szóstą najmłodszą zawodniczką, która zakończyła rok jako liderka rankingu WTA.
Na tym jednak nie koniec. Dziennikarze dodają, że Świątek jest trzecią tenisistką w historii, która w tym samym sezonie sięgnęła po tytuł na wszystkich poziomach. Obok niej takim osiągnięciem mogą się pochwalić jedynie wspomniana wcześniej Serena Williams i Petra Kvitova. Polka w bieżącym roku poza WTA Finals triumfowała także na wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie, WTA 1000 w Pekinie, WTA 500 w Dosze oraz WTA 250 w Warszawie.
Udany sezon w wykonaniu Świątek to nie tylko seria rekordów, ale również spore zarobki. W tym roku 23-latka zainkasowała łącznie blisko 10 milionów dolarów, co w przeliczeniu daje ponad 40 milionów złotych. Dzięki temu awansowała na liście wszech czasów płac WTA z 20. na 14. pozycję.
Z powodu napiętego terminarza Świątek nie wzięła udziału w Billie Jean King Cup i WTA Finals było jej ostatnim turniejem w tym roku. Teraz udała się na zasłużone wakacje. Niedawno opublikowała zdjęcia z Malediwów, gdzie spędza czas razem z ojcem.